Prezydent Andrzej Duda pytanie potraktował z przymrużeniem oka.
No, widzę, że pierwsze pytanie, powiedziałbym... lekko zaczynamy
- śmiał się prezydent, ale po chwili całkiem poważnie przypomniał, ze wciąż obowiązują pewne obostrzenia, których trzeba przestrzegać.
Wszyscy jesteśmy poddani pewnego rodzaju ograniczeniom, wynikającym z przepisów, które nas obowiązują w stanie epidemiczny, więc na razie nie możemy się spotkać na grilla. Teraz na karkówkę może się pan spotkać z najbliższymi, ale nie ze mną
– podkreślił prezydent.
Ale po chwili dodał...
Ja bym się z przyjemnością z panem spotkał na grillu. Mam nadzieję, że gdy stan epidemiczny minie (...). Rozumiem, że pan zaprasza, a ja mam do tej karkówki dostarczyć napoje chmielowe. Da się to zrobić, spokojnie
- odpowiedział Andrzej Duda.
Pierwsze pytanie, internauta: Czy po kwarantannie wpadnie pan do mnie na karkówkę?
— Michał Wróblewski (@wroblewski_m) April 29, 2020
PAD: Mam nadzieję, że gdy stan epidemiczny minie (...). Rozumiem, że pan zaprasza, a ja mam do tej karkówki dostarczyć napoje chmielowe. Da się to zrobić, spokojnie.
I po co wywiady dla mediów? pic.twitter.com/7O9ibSOToy