Jeśli ludziom się to nie spodoba, to trudno. Paris Jackson ma już dość prób zadowalania wszystkich.
„Doszłam do punktu, w którym zdałam sobie sprawę, że ktoś zawsze będzie miał coś negatywnego do powiedzenia… Więc równie dobrze mogę być sobą”
- powiedziała Jackson Reuterowi.
„Mam nadzieję, że ludziom się to spodoba, ale jeśli nie, to w porządku”
- dodała.
„Wilted”, wydany w piątek, jest pierwszym solowym albumem Paris Jackson, która został wychowana przez babcię po nagłej śmierci Michaela Jacksona w 2009 roku.
Na albumie znajduje się 11 utworów, które odzwierciedlają jej podróż od pogrążonej w żałobie 11-latki, przez okres dojrzewania naznaczony problemami zdrowia psychicznego i narkotyków, do dorosłości.
Dorastając, słuchała szerokiej gamy muzyki. „Był soul, R&B, blues i jazz, i rzeczy związane z Motown ... Mój ojciec grał też dużo muzyki klasycznej w domu, ścieżek dźwiękowych do filmów” - powiedziała.
„Ale klimat, do którego teraz dążę, wraz z zachowaniem folkowych korzeni, jest trochę bardziej alternatywny i czerpię z zespołów z początku 2000 roku”
- powiedziała.