Sezon burzowy w pełni, jak rozpoznać nadchodzącą burze?
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed burzami, które przemieszczają się przez terytorium Polski. Zjawiskom tym towarzyszą nie tylko intensywne opady deszczu, ale również porywisty wiatr i wyładowania atmosferyczne. Choć prognozy meteorologiczne bywają pomocne, nie zawsze oddają rzeczywisty przebieg zjawisk pogodowych. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy bezradni – dzięki obserwacji otoczenia możemy samodzielnie dostrzec sygnały nadchodzącej burzy i odpowiednio się przygotować.
Kiedy najczęściej pojawiają się burze?
Burze najczęściej występują w ciepłych miesiącach – wiosną i latem, szczególnie w godzinach popołudniowych i wieczornych, gdy powierzchnia ziemi jest już mocno nagrzana. Ciepłe powietrze unosi się ku górze, gdzie miesza się z zimnym – to klasyczny scenariusz sprzyjający powstawaniu chmur burzowych.
Najbardziej oczywistym sygnałem są ciemne, szybko narastające chmury – zwykle o charakterystycznym kształcie wieży lub kowadła. Są to chmury burzowe (Cumulonimbus), które mogą sięgać nawet 12 km wysokości. Im ciemniejsze i bardziej poszarpane, tym większe prawdopodobieństwo, że dojdzie do burzy.
Cisza, która niepokoi – kiedy natura nagle milknie
Jednym z najbardziej charakterystycznych, a zarazem niepokojących objawów zbliżającej się burzy jest nagła cisza. Jeszcze przed chwilą ćwierkały ptaki, bzyczały owady, a liście szumiały na wietrze – a teraz wszystko cichnie. Ten efekt to coś więcej niż przypadek.
Dlaczego robi się cicho przed burzą? Gwałtownie zbliżający się front burzowy powoduje nagły spadek ciśnienia, a silne prądy wstępujące destabilizują atmosferę. Ptaki i owady – wrażliwe na zmiany ciśnienia i pola elektromagnetycznego – wyczuwają to wcześniej niż ludzie i instynktownie się chowają. Przyroda jakby wstrzymuje oddech przed uderzeniem.
Zapach burzy – skąd się bierze ten metaliczny aromat?
Tuż przed burzą wielu z nas zauważa charakterystyczny zapach powietrza – ziemisty, świeży, czasem przypominający ozon lub mokrą glebę. To również cenny sygnał.
Co czuć przed burzą? To efekt działania ozonu, ale także geosminy – związku chemicznego wydzielanego przez bakterie w glebie, które stają się aktywne, gdy zbliża się deszcz. Silne prądy powietrza unoszą te cząsteczki wyżej, gdzie trafiają do naszego nosa. Ten naturalny „detektor burzy” działa zwłaszcza na wsi i w rejonach zielonych.
Zachowanie zwierząt – natura wie wcześniej
Zwierzęta – zarówno dzikie, jak i domowe – potrafią wyczuwać zmiany atmosferyczne na długo przed nami. Koty robią się niespokojne, psy szukają schronienia, ptaki odlatują lub chowają się w koronach drzew.
Czy zwierzęta potrafią przewidzieć burzę? Tak – reagują na zmiany ciśnienia atmosferycznego, drgania gruntu i zmiany w polu elektrycznym. Owady jak pszczoły czy motyle często przerywają aktywność i znikają z pola widzenia. Jeśli wokół ciebie nagle zrobi się „pusto” – to może być sygnał, że nadciąga front burzowy.
Zmienność światła i kolory nieba
Niebo potrafi ostrzegać – i nie chodzi tylko o widoczne burzowe chmury. Tuż przed uderzeniem nawałnicy światło potrafi nabrać dziwnej barwy – niektórzy opisują je jako zielonkawe, inni jako żółtawo-mleczne.
Dlaczego niebo zmienia kolor przed burzą? To efekt rozpraszania światła przez cząsteczki wody i lodu w atmosferze. Zielonkawe niebo często towarzyszy nawałnicom z gradem. Nietypowe światło to jeden z ostatnich ostrzegawczych sygnałów przed uderzeniem żywiołu.
Duszne, ciężkie powietrze i nagłe ochłodzenie
Przed burzą powietrze robi się gęste, parne, duszne. Z czasem przychodzi nagłe ochłodzenie – jakby ktoś uchylił lodówkę. To nie przypadek.
Skąd ten efekt? To tzw. prąd zstępujący – zimne powietrze opadające z wyższych warstw burzowej chmury. Gdy dotyka ziemi, czujemy silny chłodny powiew. Często pojawia się kilka minut przed deszczem lub gradem.