Wsparcie dla rodziny
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w sobotę podczas spotkania z mieszkańcami Ełku pytany był m.in. o dalsze wsparcie dla rodziny. Podkreślił, że PiS zamierza podtrzymać wszystkie dotychczasowe działania i podjąć kolejne w celu zwiększenia dzietności.
- Jeżeli tylko sytuacja finansów publicznych będzie na to pozwalała, to te sprawy też będą załatwiane - powiedział i dodał, że kierunek wsparcia dzietności zostanie zachowany.
- Jest to potrzeba dzisiejszej Polski, bo dziś rodzi się dużo za mało dzieci, nie za mało, tylko dużo za mało
- zaznaczył.
Kaczyński podkreślił, że młode rodziny mają być wspierane poprzez budownictwo mieszkaniowe i inne zachęty materialne, które mają przełamywać "pewien opór kulturowy". Podkreślił, że Warszawa pomimo bogactwa jest terenem, na którym rodzi się stosunkowo mało dzieci. "Czyli to nie jest kwestia tylko materialna, to jest kwestia pewnego nastawienia ludzi, a w szczególności pań" - dodał.
- Jeżeli na przykład utrzyma się taki stan, że do 25 roku życia dziewczęta, młode kobiety, piją tyle samo co ich rówieśnicy, to dzieci nie będzie. Pamiętajcie, że mężczyzna żeby popaść w alkoholizm to musi pić nadmiernie przeciętnie przez 20 lat. Jeden krócej, drugi dłużej, bo to zależy od cech osobniczych, a kobieta tylko dwa.
- zaznaczył.
Fala hejtu
Za te słowa na szefa PiS wylała się fala hejtu. Poseł z ramienia KO, Magdalena Filiks, przedstawiająca się na portalu jako "aktywistka, mama trójki dzieci, założycielka KOD", napisała na Twitterze: - Pomyślałam sobie, że naczelnik musiał sypiać tylko z pijanymi kobietami i ma głęboki uraz. Do zapłodnienia wszak nigdy nie doszło. O stosowanie antykoncepcji go nie podejrzewam - to grzech.
Pomyślałam sobie, że naczelnik musiał sypiać tylko z pijanymi kobietami i ma głęboki uraz. Do zapłodnienia wszak nigdy nie doszło.
— Magdalena Filiks 🇵🇱🇪🇺 (@FiliksMagdalena) November 6, 2022
O stosowanie antykoncepcji go nie podejrzewam - to grzech.
Zakpić ze słów Jarosława Kaczyńskiego postanowił również lider PO, Donald Tusk:
Kaczyński stwierdził dziś, że Polki za mało rodzą, bo za dużo piją. Dodał, że chce być bufetem. I że władza w Polsce jest dziś ciepła i prężna. Można z ulgą odetchnąć, nasz kraj jest w dobrych rękach.
— Donald Tusk (@donaldtusk) November 5, 2022
Dopóki nie zmieni się władza...
Tymczasem na antenie TVN pojawił się apel do "Polek i mieszkanek Polski", by te nie rodziły dzieci. Powód? Rządy PiS, rechot Kaczyńskiego...
- Trzeba podjąć decyzję w tym społeczeństwie, to kieruję jakby teraz świadomie apel do Polek i mieszkanek Polski, aby po prostu rzeczywiście zawiesić rozmnażanie się. To jest moment, w którym nie wygramy tej walki, nie obalimy tej władzy, jeśli rzeczywiście same nie będziemy używać naszych ciał, jako narzędzia politycznego...
ZOBACZCIE:
Tego jeszcze nie było 🙀W TVN apel do Polek o zawieszenie rozmnażania się dopóki nie zmieni się władza .🤣🤓 pic.twitter.com/fxyzEQ80uZ
— Marta Stasińska (@marta_stasinska) November 8, 2022