Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Boże Narodzenie w Hiszpanii. Świętowanie rozpoczęło się od wielkiej loterii

W Hiszpanii czas Bożego Narodzenia rozpoczyna się 22 grudnia tradycyjnym losowaniem Wielkiej Loterii Świątecznej, zwanej El Gordo (Grubas). Nazwa wiąże się z najwyższą na świecie pulą nagród, która w tym roku wyniosła 2,38 mld euro.

Autor:

Co najmniej 10 szczęśliwców, posiadających kupon o numerze 26590 wygrało w niedzielę 400 tys. euro za każdy zwycięski los. Ponieważ zasady loterii są tak ustalone, aby mogło wygrać jak najwięcej osób, a gracze mogą kupić wiele kuponów z tymi samymi numerami, prawie niemożliwe jest oszacowanie, ile osób wygrało.

Loteria świąteczna organizowana jest od 1812 roku i nie przerwano jej nawet podczas hiszpańskiej wojny domowej (1936-39). Losowanie jest wielkim wydarzeniem, transmitowanym wiele godzin przez pierwszy program telewizji hiszpańskiej. Spektakularny jest sposób ogłaszania wyników – zwycięskie numery wyśpiewują przed kamerami dzieci ze szkoły San Ildefonso w Madrycie. Według statystyk prawie 3/4 Hiszpanów kupuje losy, chociaż prawdopodobieństwo wygrania wynosi jeden do 100 tysięcy. Loteria Świąteczna uważana jest za narodową tradycję oraz ważne wydarzenie rodzinne i towarzyskie, więc nikt nie wyobraża sobie bez niej świąt Bożego Narodzenia.

Wigilia (La Nochebuena) to najważniejszy wieczór w czasie hiszpańskich świąt. Jest odmienna od polskiej pod wieloma względami – nie ma zwyczaju dzielenia się opłatkiem, zamiast choinki są szopki (belen), a stoły zastawione są mięsnymi daniami. Rodziny spotykają się na uroczystej kolacji, do której zasiadają po wysłuchaniu dorocznego przemówienia króla.

Hiszpańskie dania wigilijne różnią się w zależności od regionu - w Kastylii i Leon oraz Kastylii-La Machy podaje się pieczone prosię i jagnięcinę, w Andaluzji - indyka, a w Galicji - ryby. Jako przystawkę prawie zawsze serwuje się owoce morza, głownie krewetki.

Na deser jest turron (rodzaj nugatu z migdałami), marcepan, migdałowe ciasteczka polvorones i orzechy. Wszystko popija się hiszpańskim winem musującym cava.

Po kolacji wiele osób idzie na pasterkę, zwaną misa de gallo, czyli mszą kogucią. Nazwa wiąże się z legendą o kogucie, który swoim pianiem jako pierwszy obwieścił światu narodzenie Jezusa.

Najważniejszym hiszpańskim symbolem świątecznym są szopki betlejemskie, w najdrobniejszych szczegółach przedstawiające postaci i sceny biblijne. Ustawiane są w domach, w kościołach, na wystawach sklepowych, a także na ulicach i na głównych placach miast i miasteczek. Tradycja wystawiania szopek w Hiszpanii liczy 700 lat i jest dla Hiszpanów tak istotna, jak choinka dla Polaków.

Do swoich szopek w domach Hiszpanie zazwyczaj kupują figurki podczas adwentowych jarmarków. Zgodnie z tradycją, co roku szopka powinna być wzbogacana o nowa figurkę. W tym roku na jednym z barcelońskich jarmarków pojawiła się nietypowa świąteczna ozdoba – świece w formie kontenerów na śmieci, sprzedawane przez radykalną organizację Komitety Obrony Republiki (CDR), domagającą się niepodległości Katalonii. Przedstawiciele tego ugrupowania zachęcali w sieciach społecznościowych do spalenia repliki konteneru w szopce betlejemskiej. „Nasz kontener–świeca symbolizuje oddolną walkę przeciwko represjom, przeciwko brakowi wolności i przeciwko rabunkowym podatkom” – napisali.

W wielu małych miasteczkach, w noc wigilijną, wystawiane są realistyczne “żywe szopki” z udziałem aktorów i zwierząt. W jednej z miejscowości koło Madrytu w teatralnej inscenizacji narodzin Jezusa bierze udział ponad 200 osób.

28 grudnia Hiszpanie obchodzą Dzień Świętych Niewiniątek, który upamiętnia rzeź chłopców z rozkazu króla Heroda. Obecnie jest to jednak wesoły dzień niewinnych psot i żartów, na wzór polskiego Prima Aprilis. Tego dnia nie można nawet wierzyć we wszystkie wiadomości prasowe.

5 stycznia odbywa się wielka parada uliczna, której bohaterami są Trzej Królowie. Przybywają na koniach lub wielbłądach, jadą w złotych karetach, a do wielu miejscowości przypływają w łodziach lub przylatują helikopterem. Przy dźwiękach hałaśliwej muzyki, królewscy paziowie rzucają dzieciom słodycze i drobne zabawki.

Hiszpańskie dzieci czekają przede wszystkim na Święto Trzech Króli, 6 stycznia, kiedy otrzymują prezenty. Dzień wcześniej wieczorem mali Hiszpanie wystawiają na balkony wodę i słodycze dla wielbłądów, którymi przybyli ze Wschodu królowie, i zostawiają buty, do których Kacper, Melchior i Baltazar mają włożyć prezenty. Niegrzeczne dzieci dostają węgiel, odpowiednik polskiej rózgi. Dziś są to jadalne cukierki, które tylko kształtem i kolorem przypominają węgiel.

Tradycyjnie na Święto Trzech Króli przygotowuje się ciasto zwane „roscon de Reyes”. Ma kształt wianka i ozdobione jest kandyzowanymi owocami, symbolizującymi klejnoty na płaszczach mędrców ze Wschodu. W cieście ukryta jest drobna niespodzianka, np. mała figurka lub moneta. Kto ja znajdzie, zostaje ukoronowany papierową koroną.

Wiele tradycji świątecznych związanych jest tylko z niektórymi regionami Hiszpanii. W małych górskich miasteczkach Katalonii popularny jest „el tio” (wujek), wydrążony pieniek drzewa, do którego rodzice chowają słodycze i owoce. Dzieci śpiewają piosenki i uderzają w pieniek kijami, a z niego wysypują się prezenty. Podobny zwyczaj istnieje w Aragonii zwany “la tronca”.

W Walencji po obiedzie świątecznym 25 grudnia członkowie rodziny wręczają dzieciom tzw. “las estrenas” (podarunki) - najczęściej drobne pieniądze.

W Kraju Basków odbywa się parada „El Olentzero”, legendarnego węglarza, dobrodusznego jak Święty Mikołaj. Według legendy, kiedy Olentzero dowiedział się o narodzeniu Jezusa, zszedł z gór do miasta, aby obwieścić dobra nowinę i rozdać dzieciom prezenty.

Święto Trzech Króli kończy w Hiszpanii sezon świąteczny i ferie zimowe w szkołach.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Lifestyle