Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Bohater afery #MeToo nie przyznał się do winy. Proces Weinsteina przesunięty

Harvey Weinstein w poniedziałek przed sądem pytany o to, czy chce, aby proces się odbył, odpowiedział: „nie szczególnie”. W trakcie przesłuchania Weinstein nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, zaś podczas konferencji prasowej jego adwokat - Donna Rotunno nazwała prokuratorów „zdesperowanymi”. Proces, który miał ruszyć we wrześniu, został przesunięty na 6 stycznia 2020 roku.

Autor:

Harvey Weinstein w poniedziałek przed sądem nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Proces, który miał się rozpocząć we wrześniu, został przesunięty na 6 stycznia 2020 roku.

Opisane jesienią 2017 r. przez „New York Times” i „New Yorker” seksskandale z udziałem Harveya Weinsteina (który wyprodukował m.in. takie tytuły jak „Zakochany Szekspir”, „Jak zostać królem” czy „Django”) wywołały lawinę coming outów, w których znane aktorki zaczęły przyznawać, że również były molestowane przez znanego producenta. Tak narodziła się akcja #MeToo, która z czasem rozprzestrzeniła się na inne środowiska i kraje, piętnując przypadki napastowania kobiet.

Lista aktorek oskarżających Weinsteina liczy ponad 80 ofiar, wśród których znalazły się m.in. Salma Hayek, Cara Delevingne i Paz de la Huerta. Ta ostatnia oskarżyła filmowca o dwukrotny gwałt i to właśnie jej zeznania sprawiły, że sprawą Weinsteina zajęła się policja.

Po ujawnieniu - czy raczej opisaniu seksafery (nadużycia Weinsteina względem kobiet zdawały się w Hollywood tajemnicą poliszynela), Amerykańska Akademia Filmowa wyrzuciła Weinsteina ze swoich szeregów, najważniejsi twórcy zrezygnowali ze współpracy z nim, a w konsekwencji studio The Weinstein Company zbankrutowało.

W sprawie zawarto ugodę pomiędzy oskarżającymi go kobietami i pracownikami Weinstein Company w obecności i przy udziale prokuratora generalnego Nowego Jorku. Na jej mocy wpływowy producent filmowy zapłaci poszkodowanym łącznie 30 milionów dolarów oraz pokryje koszty sądowe w wysokości 14 milionów. 

Harveya Weinsteina afera #MeToo będzie kosztowała 30 milionów na odszkodowania i 14 milionów kosztów sądowych. Ugodę z nim zawarły zaś nie tylko molestowane kobiety, ale także członkowie zarządu jego dawnego studia filmowego, którzy stracili na całej aferze. 

Tymczasem, jak podał portal wprost.pl, Weinstein w poniedziałek zjawił się w sądzie na Manhattanie, wyglądając znacznie szczuplej i wyraźnie utykając. Podczas rozprawy został upomniany przez sędziego za używanie telefonu komórkowego. Pytany o to, czy chce, aby proces się odbył, odpowiedział: „nie szczególnie”, co wywołało śmiech na sali.

Prawnicy Weinsteina wciąż nalegają na przeniesienie procesu z Nowego Jorku, mówiąc, że panuje tam „cyrkowa atmosfera”. Podczas konferencji prasowej po przesłuchaniu adwokat Weinsteina Donna Rotunno nazwała prokuratorów „zdesperowanymi”

- pisze wprost.pl.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, wprost.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Lifestyle