Poniższa śmieszna anegdota jest tego przykładem.
List bez treści lecz z podpisem
Podczas kazania duchownemu podano karteczkę, na której napisane było jedno słowo „głupek”. Duchowny mówi o tym słuchaczom i podsumowuje: „Znam wiele przykładów na to, że ktoś pisze list, a potem zapomina się podpisać. Ale pierwszy raz widzę, że ktoś się podpisuje a zapomina napisać listu”.
„Księga chrześcijańskiego humoru”, wybór i opracowanie Monika Rodkiewcz, Kraków 2007 s. 47.