Blogerka modowa przyznaje, że do każdego projektu zawodowego podchodzi z dużą uwagą. Czasem coś zajmuje jej więcej czasu, ale za to jest to dobrze przemyślane, wyważone i może być powodem satysfakcji.
– Perfekcja nie towarzyszy mi zawsze, 24 godziny na dobę, ale traktuję to jako coś normalnego. Wszyscy, którzy obserwują moje kanały i czytają mojego bloga, cenią mnie właśnie za tę dbałość o detale
– mówi agencji Newseria Lifestyle Macademian Girl.
Blogerka stara się, by wszystko, co firmuje swoją osobą, było dopracowane. Lubi dokładność i precyzję, a drobne błędy, które czasem jej się zdarzają, traktuje jako lekcję na przyszłość.
– Zawsze to podkreślam, zarówno w zakresie tego, co robię, co promuję, jak i tego, jak wyglądam, ale jednak do wszystkiego podchodzę z sympatią i miłością, a nie z chorym perfekcjonizmem. W sytuacjach, gdy zdarza się jakieś drobne potknięcie, trzeba się po prostu uśmiechnąć z gracją, podziękować za ciepłe emocje ze strony widowni i iść dalej
– mówi.
Macademian Girl tłumaczy, że choć lubi dbać o szczegóły i pilnuje, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik, to nie widzi się w roli prowadzącej program typu „Perfekcyjna pani domu”.
– Nie wiem, czy to jest rola dla mnie. Podziwiam wszystkie kobiety, które naprawdę są takimi perfekcyjnymi paniami domu, zajmują się i swoją rodziną, i swoim domem, bo to jest praca na 30 etatów. A do tego zupełnie niedoceniana. Z ręką na sercu – nie wiem, czy bym podołała. Bycie nieperfekcyjną panią domu – tak, to masz jak w banku, jestem za, zrobię, co mogę, ale czy to będzie perfekcyjne, to już nie daję gwarancji
– mówi Macademian Girl.
W niedawnym wywiadzie udzielonym agencji Newseria blogerka zdradziła, że z przyjemnością poprowadziłaby za to program o modzie i metamorfozach.