Anthony Hopkins 29 grudnia 2020 r. skończył 82 lata. Z tej okazji zamieścił na swoim profilu na Instagramie specjalne video, w którym opowiedział o swojej przeszłości i zachęcił swoich fanów do walki z uzależnieniami.
To był trudny rok, który dla wielu osób wiązał się z żałobą i smutkiem. Ale 45 lat temu dostałem ostrzeżenie, że zmierzam ku katastrofie. Piłem na śmierć. Nie jestem kaznodzieją, ale otrzymałem wiadomość, myśl, która brzmiała: „Chcesz żyć czy umrzeć?” I stwierdziłem: „Chcę żyć” i nagle nadeszła ulga
- mówi w filmiku.
Dzisiaj jest jutro, o które tak się martwiliście się wczoraj. Wy, młodzi, nie poddawajcie się, po prostu pozostańcie tam, po prostu walczcie. Bądźcie odważni, a potężne siły przyjdą wam z pomocą. To pomogło mi w życiu
- zaznaczył.
Do jego poruszającego przesłania warto dodać, że tym, kto pomógł mu pokonać nałóg, był Bóg, o czym aktor sam wcześniej opowiadał.
With gratitude, I celebrate 45 years of sobriety. pic.twitter.com/fxzMRGlI4m
— Anthony Hopkins (@AnthonyHopkins) December 29, 2020