Jak przypomina portal BBC, niektóre amerykańskie stany wprowadziły niedawno ustawy ograniczające aborcję. List podpisany przez światowej sławy celebrytów jest częścią kampanii Planned Parenthood, która określa siebie jako organizacja zajmująca się „zdrowiem reprodukcyjnym”, wiadomo jednak że promuje aborcję.
„Każda osoba zasługuje na prawo do kontrolowania swojego ciała, życia i przyszłości”
- powiedziała Billie Eilish, jedna z gwiazd, która podpisała list.
„Nie możemy żyć swobodnie i w pełni poruszać się po świecie, gdy nasze podstawowe prawo do dostępu do potrzebnej nam opieki reprodukcyjnej jest zagrożone”
- dodała.
Pod listem podpisały się niektóre z największych współczesnych gwiazd muzycznych, w tym: Demi Lovato, Miley Cyrus, Nicki Minaj, Lady Gaga, The 1975, Bon Iver, John Legend and Troye Sivan. List jest częścią kampanii Bans Off My Body organizacji Planned Parenthood.
„Wolność leży u podstaw muzyki” - można przeczytać w liście. „Dzięki muzyce mamy moc tworzenia, bycia tym, kim jesteśmy jako jednostki, mówienia i przeżywania własnej prawdy.” „Dostęp do opieki zdrowotnej dotyczącej reprodukcji seksualnej wiąże się z tą samą swobodą. Ponieważ nikt nie jest wolny, dopóki nie kontroluje własnego ciała”.
Jak przypomina portal BBC aborcja jest w Stanach Zjednoczonych legalna, jednak szczegółowe przepisy określa w tej kwestii oddzielnie każdy ze stanów. W tym roku prawie 30 stanów wprowadziło zakazy aborcji, które są obecnie przedmiotem postępowania prawnego przed ich wejściem w życie.
Na przykład w maju Alabama uchwaliła ustawę zakazującą aborcji w prawie wszystkich przypadkach, w tym gwałtu lub kazirodztwa. Z kolei Georgia uchwaliła ustawę zakazującą aborcji po sześciu tygodniach ciąży - co wywołało reakcję aktorów i studiów filmowych, w tym Disneya i Netflix. Wiele hollywoodzkich filmów i programów telewizyjnych zostało nakręconych w tym stanie, w tym Black Panther i Avengers: Endgame.
W odpowiedzi Kristen Wiig wycofała się z kręcenia filmu w Georgii, a Jason Bateman powiedział: „Nie będę pracował w Georgii ani w żadnym innym stanie, który tak haniebnie narusza prawa kobiet”.
Wiele działań mających na celu zakazanie lub ograniczenie aborcji nie wejdzie jednak szybko w życie, ponieważ, jak zwracają uwagę komentatorzy, są sprzeczne z przepisami konstytucji Stanów Zjednoczonych. Dla przeciwników zabijania dzieci nienarodzonych celem jest dalsze ograniczanie legalnej aborcji, tak, by sprawa trafiła do Sądu Najwyższego.
Może to oznaczać, że organizacje pro life będą mogły podważyć orzeczenie Roe przeciwko Wade z 1973 r., które zalegalizowało aborcję we wszystkich 50 stanach.