Prezydent zwrócił uwagę, że dorobek twórczy Jerzego Hoffmana "istotnie wzbogaca polską sztukę filmową i polską kulturę".
- Żyłem w dość burzliwym okresie – stwierdził Pan, patrząc z dystansu czasu na swą biografię. Ile refleksyjnego, przekornego humoru zawiera się w tym słówku "dość", przekonuje się każdy, kto bliżej poznaje Pańskie niełatwe losy, wpisane w historię Polski
- napisał.
Dodał, że zapewne to właśnie one wpłynęły na epicki charakter reżyserskiej twórczości Jerzego Hoffmana. "Zwracają też uwagę Pańskie starania, aby być blisko prawdy życia, tak jak w pierwszych filmach dokumentalnych, które przełamały powszechnie wówczas panujący fałsz socrealizmu. Gdy wraz z Edwardem Skórzewskim zdobył Pan ugruntowaną sławę jako dokumentalista, ze świetnym skutkiem podjął Pan wyzwanie kina fabularnego. Do dzisiaj widzowie chętnie wracają do Gangsterów i filantropów i polskiego westernu Prawo i pięść, ze słynną balladą Nim wstanie dzień" - stwierdził Duda.
Jak podkreślił, nie tylko w historii filmu, ale przede wszystkim w polskiej wyobraźni i tożsamości Jerzy Hoffman "zapisał się na trwałe jako wielki twórca kinowej adaptacji Trylogii". "To dzieło Henryka Sienkiewicza jest bez wątpienia odbiciem polskiej duszy – a Pan po mistrzowsku przełożył język literatury na język kina. Już na zawsze Polacy będą przeżywać Trylogię zarazem po Sienkiewiczowsku, jak i po Hoffmanowsku. W najlepszym stylu pokazał Pan, jak wspaniały potencjał zawiera się w kinie popularnym, kierowanym do masowego widza, pełnym emocji, a jednocześnie artystycznego piękna, czego kolejnymi dowodami były filmy Znachor i Stara baśń. Z rozmachem opowiedział Pan również rodakom o zawisłym nad odrodzoną Rzecząpospolitą śmiertelnym niebezpieczeństwie i wielkim historycznym zwycięstwie w filmie 1920. Bitwa warszawska" - czytamy.
Prezydent wskazał, że wspomnienia z dzieciństwa, a także wrażliwość i ogromna wiedza historyczna reżysera sprawiły, że bliska jego sercu stała się Ukraina. "Ze względu na polityczne uwarunkowania dopiero w wolnej Polsce mógł Pan nakręcić Ogniem i mieczem, dopełniając cykl Trylogii. Budzi uznanie, z jakim zrozumieniem i wyczuciem odnosi się Pan nie tylko do naszej polskiej, lecz także do ukraińskiej, kozackiej tradycji historycznej XVII wieku" - napisał.
Wspomniał, że Jerzy Hoffman jest również "autorem interesującego dokumentu Ukraina. Narodziny narodu, opisującego dzieje naszego wschodniego sąsiada". "Jestem pewien, że z przejęciem i poczuciem solidarności śledzi Pan dramatyczny bieg zdarzeń w broniącej swej niepodległości Ukrainie. Dzielimy wspólne przekonanie, że żadna przemoc ani tyrania nie są w stanie zdławić ludzkiej wolności i pragnienia życia we własnym, niezawisłym państwie" - zaznaczył Duda.
Prezydent podziękował reżyserowi za wszystko, czym obdarował polską kulturę. "Liczę na dalszą Pańską aktywną obecność w polskim życiu kulturalnym i publicznym. Składam najlepsze życzenia zdrowia, wielu sił, pogody ducha i wszelkiej pomyślności. Proszę przyjąć moje serdeczne pozdrowienia" - podsumował.