Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

80. urodziny Maryli Rodowicz! Iga Świątek wjechała z prezentem, a Irena Santor… przestrzegła jubilatkę

Maryla Rodowicz świętowała swoje 80. urodziny w wielkim stylu — i to dosłownie. Do królowej polskiej sceny przyjechała sama Iga Świątek z Darią Abramowicz, przynosząc prezent, który artystkę dosłownie zamurował. „Stałam, jak słup soli” — wyznała Maryla. Tymczasem inna legenda, Irena Santor, złożyła życzenia, ale też udzieliła jubilatce mocnej i bardzo osobistej przestrogi.

„Stałam jak słup soli”

80 lat i nie zwalnia tempa. Maryla Rodowicz udowadnia, że wciąż jest jedną z najbardziej energetycznych i kochanych postaci polskiej sceny. Nic dziwnego, że jej urodziny nie mogły przejść bez echa — zwłaszcza gdy pod jej drzwiami pojawia się… światowa numer jeden tenisa.

Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę

Artystka opisała na Facebooku niezwykły moment, kiedy progi jej domu przekroczyła Iga Świątek wraz ze swoją trenerką i psycholożką Darią Abramowicz. Rodowicz nie ukrywała totalnego wzruszenia:

„Stałam, jak słup soli, nie mogłam wydukać dwóch zdań. Przyjechała z życzeniami i z piękną, białą rakietą w prezencie urodzinowym. Ta sama Iga, dla której zarywam noce, do której krzyczę (do telewizora): ‘Koncentracja (...), Iga, koncentracja’. To był najpiękniejszy prezent ever”.

Gwiazdorskie spotkanie wywołało lawinę komentarzy — internauci uznali je za symboliczne spotkanie dwóch ikon swoich pokoleń.

Santor nie tylko gratuluje, ale i ostrzega

Swoje życzenia 80-latce przekazała również Irena Santor — legenda polskiej piosenki, która w rozmowie z Onetem pokazała się nie tylko jako fanka Maryli, ale też… surowa mentorka.

Artystka, która niedawno skończyła 91 lat, przestrzegła Rodowicz przed błędami, które sama popełniła:

„Niech tylko dba o struny głosowe, bardzo ją proszę. Popełniłam ten błąd, a ona niech tego nie robi. Pan Bóg mi dał, a jak dostałam, to szafowałam — śpiewałam, jak było zimno, jak było gorąco, a struny to wytrzymywały. Do czasu. I przekazuję Maryli, żeby nie popełniła tego błędu”.

To wyjątkowo szczera uwaga, bo Santor sama wiele lat walczyła z konsekwencjami nadmiernego obciążania głosu.

„Wielbię ją” – Santor o fenomenie Maryli

W drugiej części wypowiedzi Irena Santor nie szczędziła Maryli komplementów — szczerych, bardzo osobistych i absolutnie bez przymusu:

„Ona wciąż szuka repertuaru, który będzie w zgodzie z jej tembrem głosu. Zawsze go zachowuje, co jest niepowtarzalne i bardzo trudne. A ona robi to świadomie, bo jest zawodowcem”.

Santor dodała też, że nie jest w stanie wybrać ulubionej piosenki Maryli — bo każda epoka jej twórczości przyniosła hity, które weszły do historii.

Maryla w 2025: wciąż numer jeden dla fanów

Choć skończyła 80 lat, Maryla Rodowicz pozostaje jedną z najbardziej aktywnych polskich wokalistek. Występuje, nagrywa, komentuje, pojawia się w mediach i nie zamierza odchodzić ze sceny. Jej fani są zgodni: Maryla to instytucja — i to nie tylko muzyczna.

A jeśli odwiedza ją sama Iga Świątek… to naprawdę musi być królową.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej