Wydarzenia upamiętniające zasłużonego działacza społecznego i gospodarczego, ministra rolnictwa oraz wicemarszałka Senatu II RP odbyły się w Będkowie. W tej wsi przeszło sto lat temu Stolarski był zaangażowany w organizowanie instytucji rolniczych i spółdzielczych oraz sprawował urząd wójta. Oficjalne uroczystości rozpoczęły się od przekazania przez ministra Ardanowskiego wnukowi Błażeja Stolarskiego przyznanego pośmiertnie przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski. Decyzję uzasadniono, wybitnymi zasługami na rzecz integracji oraz rozwoju środowisk wiejskich i spółdzielczości rolniczej oraz działalność państwową, samorządową, publiczną i społeczną.
Uhonorowany został wybitny Polak, którego droga życia, postępowanie i walka może być dla nas wzorem. Pochodził on z biednej rodziny chłopskiej, ale kierował się najbardziej uczciwą definicją polityki, będącą mądrą troską o wspólne dobro. Był posłem, był przewodniczącym klubu parlamentarnego PSL „Wyzwolenie”, pełnił szereg ważnych funkcji, był senatorem ostatniej przedwojennej kadencji, został wicemarszałkiem Senatu, ale przecież zawsze pozostał człowiekiem skromny, uczciwym, pracowitym, który - jak mówił Piotr Skarga - pożytków swoich zapomniawszy, działał na rzecz ojczyzny, swoich sąsiadów, waszych przodków. (...) Służba ojczyźnie była dla niego imperatywem najistotniejszym
- mówił minister Ardanowski.
Dodał, że Stolarski zakładał pierwsze kółka rolnicze, przekonując chłopów, że trzeba działać i tworzyć razem. Jak mówił, działał na rzecz małej ojczyzny, rozumiejąc jednak, że jest ona fragmentem całej Polski.
Nasza mała ojczyzna jest wtedy ważna, jeżeli jest fragmentem sprawiedliwie zarządzanej, uczciwej wspólnoty narodowej. Taką wspaniałą politykę głosił Błażej Stolarski. (...) Miłość do ojczyzny, służba, poczucie sprawiedliwości, która musi zatriumfować w decyzjach, a nie siłą i gwałtem były u niego wyjątkowo silne
- przyznał szef resortu rolnictwa.
Ardanowski zwracał również uwagę, że zapomniany bohater bronił swojej ojczyzny służąc w armii i "nigdy nie miał wątpliwości, jak zachować się wobec ojczyny, chociaż przed wojną nie zawsze była (ona) matką sprawiedliwą".
Były szef MON Antoni Macierewicz podkreślił natomiast, że losy Stolarskiego najlepiej ukazują, "jaką niebywałą siłą jest lud chłopski, lud polskiej ziemi – ten, który po latach rozbiorów doprowadził do odzyskania przez Polskę niepodległości".