"Chcecie wiedzieć, dlaczego ludzie wierzą w te wszystkie niebywałe kłamstwa, które im wciska partia Jarosława Kaczyńskiego? Powiem wam" - zaczyna swój wpis na Facebooku reżyser Andrzej Saramonowicz, który od objęcia rządów przez PiS stał się aktywnym "publicystą". Czy tym razem nie przesadził? O ile najnowszy wpis zaczyna się całkiem niewinnie, o tyle dalej reżyser pozwala sobie na zwyczajne chamstwo.
Chcecie wiedzieć, dlaczego ludzie wierzą w te wszystkie niebywałe kłamstwa, które im wciska partia Jarosława Kaczyńskiego? Powiem wam.
- zaczyna swój wywód Saramonowicz. I przechodzi do... tak absurdalnej anegdoty, że przecieramy oczy ze zdumienia:
Ostatnio pół miliona Polaków ściągnęło na swoje smartfony aplikację "wiatrak", która imituje dźwięk wiatraczka. I wielu z naszych rodaków - co widać w głosach oburzenia - się teraz wścieka, że te wiatraki w ich telefonach nie chłodzą. Dlaczego nie wściekają się wszyscy? Bo reszta nadal myśli, że ta aplikacja chłodzi.
- pisze reżyser. I oczywiście od razu przechodzi do ataku:
I to jest cała prawda o sukcesie PiS-u. Ludzie to niewiarygodni kretyni. Można im wcisnąć każde gówno, tylko należy głośno drzeć mordę, że to się robi dla ich dobra.
- wyrokuje Saramanowicz.
W Polsce PiS drze mordę najgłośniej z wszystkich.
- puentuje.
Rozumiemy, że pan Andrzej Saramonowicz dotarł do badań, które wykazały, że niezadowoleni z opisanej w anegdocie aplikacji użytkownicy to zarazem wyborcy PiS. W innym razie jego teza zakrawa na absurd.