Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

NSDAP i „biedni” Niemcy

Ostatni tydzień dał się mocno we znaki administratorom Amerykańskiego Archiwum Narodowego, które udostępniło bezpłatnie na swojej stronie internetowej prawie 11 milionów kart indeksowych z członków Niemieckiej Partii Nazistowskiej (NSDAP). Serwery zaczęły się zawieszać, do sprawdzania rzucili się nie tylko badacze i historycy, ale i Niemcy czy Amerykanie masowo szukający swoich przodków. Wielu z nich odetchnęło z ulgą, inni podkreślają, że cieszą się, że ich rodziny przybyły do USA na długo przed II wojną światową. Są jednak i takie wpisy jak ten: „To cudowne, właśnie znalazłem tam mojego dziadka i dwóch wujków! Tak się cieszę!”. Zaskakująco dużo ludzi pisze o tym, żeby pamiętać że często Niemcy zapisywali się do NSDAP, bo chcieli poprawy warunków bytowych!

National Archives and Records Administration (NARA) otrzymało akta członków NSDAP tuż po wojnie, kiedy przywieziono je do Stanów Zjednoczonych. Zostały one przeniesione na mikrofilmy (jest ich ponad 5 tysięcy), a oryginały zwrócono Niemcom pod koniec lat 90. XX wieku. Trzeba jednak wiedzieć, że akta nie są kompletne – jeśli osoba nie pojawia się w nich, nie oznacza to, że nie była członkiem partii.

W kolekcji znajdują się dwa różne indeksy kart: jedna to Ortsgruppenkartei (MFOK) zawierające około 6,6 miliona kart rejestracyjnych dla poszczególnych członków partii nazistowskiej. Jest na nich imię i nazwisko, numer członkowski, data i miejsce urodzenia, zawód, stan cywilny, data, w której dana osoba dołączyła, opuściła i/lub ponownie wstąpiła do Partii, adres. Druga – NSDAP Zentralkartei (MFKL) obejmuje alfabetyczny rejestr członkostwa prowadzony przez NSDAP w jego centralnych biurach administracyjnych. To około 4,3 miliona kart rejestracyjnych dla poszczególnych członków Partii.

Niemieckie archiwa nadal nie udostępniły swych zawartości dotyczących związków ludzi z NSDAP, twierdząc że mają oni prawo do prywatności.

Tymczasem na forach społecznościowych pojawiły się wpisy Amerykanów sprawdzających swoich niemieckich przodków:

Coś w Biblii o wszystkich rzeczach objawionych w dniach ostatecznych... Mam wrażenie, że ludzie nie spodziewali się, że to będą ich głębokie, ciemne sekrety.
Znalazłem przyrodniego brata mojej prababci, który został w Niemczech.
To jest jakaś mroczna historia. Gdybym odkrył coś takiego, to byłoby dla mnie jeszcze bardziej przerażające niż fakt, że moi przodkowie walczyli po stronie Konfederatów w wojnie secesyjnej. Na szczęście – nie mam żadnych niemieckich więzi.

Co zaskakujące, widać też ogromną liczbę komentarzy broniących Niemców:

Ludzie zapominają, że w Niemczech było wiele ekonomicznych cierpień biednych, niewykształconych robotników i ich rodzin. Był głód, poważne trudności, których nigdy nie poznamy, a wstąpienie do partii było sposobem na wsparcie rodziny.
Znaliśmy niemieckiego imigranta po II wojnie światowej, mieszkał na naszej wsi w Wisconsin. Raz kupiliśmy od niego mleko i tak poznali się z moim ojcem. Dopiero po latach przyznał się, że był w Hitlerjugend przed i podczas wojny. Ale był chłopcem i nie miał wyboru. Dołączył, aby rodzina miała co jeść. Inni też mieli taki powód – mówił.
Łatwo powiedzieć z perspektywy 2026 roku, że nigdy, w żaden sposób, nie poparłbyś NSDAP. Ale dla ludzi w tamtej chwili, głodnych, z rodziną do wykarmienia i w obliczu niepewności wobec wojny, cóż, powiedzmy, że mam nadzieję, że nikt z nas nigdy nie znajdzie się w tej sytuacji.
Ludzie mają tendencję do mówienia >>Nigdy bym tego nie zrobił<<. Nie rozumieją presji społecznej w tamtym czasie i niebezpieczeństwa odmówienia. Cała twoja rodzina mogła zostać zabita. Niektórzy, oczywiście,  dołączali świadomie i tego chcieli.  Ale inni po prostu próbowali chronić siebie i swoje rodziny.

Amerykańskie archiwa zaczęli też wchodzić masowo Niemcy, dla wielu wynik poszukiwań jest szokiem. Warto przypomnieć, że do NSDAP należało ponad 8,5 miliona Niemców.

W Polsce internauci zaczęli sami ściągać tę ogromną ilość danych, bojąc się, że zostaną one zablokowane. Ludzie zrzucają się na zakup dysków i serwerów, by tam umieścić kartotekę członków NSDAP.

Źródło: niezależna.pl; nationalarchives.gov

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej