W nocy z niedzieli na poniedziałek prezydent Andrzej Duda wziął udział w uroczystości upamiętnienia śmierci Grzegorza Przemyka, oraz pozostałych ofiar stanu wojennego. - Jesteśmy w miejscu bardzo ważnym dla tych, którzy pamiętają czasy stanu wojennego, tych, którzy w stanie wojennym byli po stronie wolnej Polski, suwerennej, niepodległej, byli przeciwko komunistom - mówił po uroczystości prezydent.
Grzegorz Przemyk, syn poetki i działaczki opozycyjnej Barbary Sadowskiej, skatowany przez trzech milicjantów w komisariacie przy ul. Jezuickiej w Warszawie, zmarł 14 maja 1983 r. w szpitalu, trzy dni przed 19. urodzinami.
Przemyk został zatrzymany na placu Zamkowym, gdy wraz z kolegami świętował zdanie matury. 3 maja 1983 roku „nieznani sprawcy” pobili jego matkę, która działała w Prymasowskim Komitecie Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom.
W uroczystościach obok tablicy pamiątkowej Grzegorza Przemyka udział wziął prezydent Andrzej Duda. W poniedziałek, 13 grudnia mija 40. lat od wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.
Pod pamiątkową tablicą odczytano Apel Pamięci o ofiarach stanu wojennego i komunistycznego reżimu.
#NaŻywo | Uroczystość związana z 40. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego.
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) December 12, 2021
📍 Dawny komisariat MO, tablica upamiętniająca Grzegorza Przemyka, ul. Jezuicka 1/3, Warszawa https://t.co/3jAHVxMn7P
Prezydent Andrzej Duda zapalił znicz w miejscu, gdzie skatowano Grzegorza Przemyka.
Jesteśmy w miejscu bardzo ważnym dla tych, którzy pamiętają czasy stanu wojennego, tych, którzy w stanie wojennym byli po stronie wolnej Polski, suwerennej, niepodległej, byli przeciwko komunistom. Przede wszystkim dla tych, którzy się tu zebrali, bo byli wtedy młodymi ludźmi, byli kolegami Grzegorza Przemyka, byli kolegami Emila Barchańskiego, tych, którzy zginęli później. A to jest miejsce, w którym Grzegorz Przemyk w 1983 roku był katowany przez milicję
- mówił prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości.
Polska cały czas boleje jeszcze z powodu tamtych czasów, boleje z powodu tamtych ofiar. Wiele z nich jest wspominanych w domach. Ci pierwsi, którzy zostali dziś odczytani to górnicy z kopalni "Wujek", których 40-ecie śmierci będziemy obchodzili za kilka dni. Bardzo wiele rodzin do dziś nie podźwignęło się z tamtej tragedii
- podkreślił.
"Precz z komuną". Precz z komuną z Sądu Najwyższego powiedziałbym również, bo nawet tego nie udało się jeszcze załatwić. Wolna Polska, suwerenna, niepodległa, upora się w końcu z tym problemem
- dodał prezydent.
#NaŻywo | Wystąpienie Prezydenta RP.
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) December 12, 2021
40. rocznica wprowadzenia stanu wojennego.
Dawny komisariat MO, tablica upamiętniająca Grzegorza Przemyka, ul. Jezuicka 1/3, Warszawa
https://t.co/Dubych2SE1
Prezydent wcześniej zachęcał, by 13 grudnia przyłączyć się do akcji Zapalmy Światło Wolności.
Pamiętamy o wszystkich ofiarach i represjonowanych w stanie wojennym. Pamiętajmy o Bohaterach! To dzięki ich odwadze i sile komunizm w końcu upadł, a Polska odzyskała wolność. Im zawdzięczamy to, że żyjemy dziś we własnym suwerennym, demokratycznym państwie
- mówił prezydent.
Na znak tej pamięci 13 grudnia zapalmy Światło Wolności w oknach naszych domów. Niech jego płomień przypomni o ofiarach. Niech przypomni o zwycięskiej walce ze zniewoleniem i o odzyskaniu wolnej Polski
- apelował.