Po wprowadzeniu stanu wojennego, gdy kilkunastu dziennikarzy – w tym Hanna Krall – opuściło tygodnik "Polityka", reporterka znalazła azyl w "Wiadomościach Wędkarskich". Ten periodyk stał się, obok kilku innych niszowych pism, przechowalnią dla ludzi pióra, których wyrzucono z oficjalnej prasy. Krall prowadziła tam rubrykę "Smutek ryb", gdzie w latach 1983-1984 zamieszczała rozmowy na tematy ichtiologiczne ze specjalistami nieoczywistych w wędkarskim kontekście dziedzin wiedzy.
W tekście otwierającym, w roku 1983, reporterka pisała:
"Ta strona nie jest dla wędkarza. Wędkarz wędkuje i nie ma czasu na czytanie żadnych stron. Ta strona jest dla żony. Mąż wędkuje, a żona sobie czyta. Mąż wraca z połowu, a żona wita go wiadomościami, których dostarczyła jej ta właśnie strona. "Czy wiesz" – mówi na przykład żona – "że już niebawem zakończy się era Ryb?". "Tak?" – spyta mąż bez większego zainteresowania, myśląc, że znów mowa o zanieczyszczeniu środowiska, ale żona powtórzy: "Tak, niebawem się skończy, tylko nie wiadomo jeszcze jakimi wstrząsami. (...) Na przykład kiedy erę Barana zastąpiła era Ryb, narodził się Chrystus. Epoka Ryb ma się ku końcowi i nie wiadomo jeszcze, czym zaznaczy się nadejście ery następnej - Wodnika. Wszystko to według mitologii chaldejskiej" – powtórzy z naciskiem żona. "Chaldejskiej?' – upewni się w lekkim osłupieniu wędkarz, zamierając w pół ruchu ze szczupakiem w rękach. "Czy sumeryjskiej może, dokładnie nie pamiętam" – odpowie niedbale żona i tak będą gawędzili sobie, czyszcząc, a potem smażąc, a potem jedząc szczupaka, którego złowił wędkarz w czasie, gdy żona czytała niniejszą stronę.
Dlaczego "Smutek ryb"? Bo, zdaniem Hanny Krall, motyw ryb często łączy się ze smutkiem właśnie. I tak - najsmutniejszą książką Hemingwaya jest "Stary człowiek i morze" a zwłaszcza ostatnia scena, gdy rybak zamiast wielkiej ryby wyciąga obgryziony szkielet, najsmutniejszą zaś bajką jest ta o rybaku i rybce, gdzie chciwość niweczy dobry los. Handlarki ryb - zauważa reporterka - przedstawiane są na obrazach zawsze jako kobiety brzydkie i brudne, ryby jada się w poście, a jedzie się na ryby, żeby uciec od całego świata.
W książce "Smutek ryb" opublikowanej przez wyd. Dowody na Istnienie znalazło się wszystkie dwanaście rozmów przeprowadzonych przez Hannę Krall dla "Wiadomości Wędkarskich" w latach 1983-1984.
W 1983 roku pismo dla wędkarzy postanowiło pomóc uznanej reporterce – bezrobotnej w stanie wojennym. Tam Hanna Krall...
Opublikowany przez Hannę Krall Czwartek, 26 listopada 2020