Przyszły święty urodził się w 1591 roku w Strachocinie. W 1611 roku wstąpił w Wilnie do zakonu jezuitów, studiował teologię i filozofię. W 1642 roku wyjechał do Pińska, gdzie oprócz posługi duszpasterskiej działał na rzecz pojednania prawosławnych z kościołem rzymskokatolickim. Szybko stał się wrogiem Kozaków, którzy pochwycili go w Janowie Poleskim, poddali okrutnym torturom, a wreszcie zamordowali. Stało się to 16 maja 1657 roku. Bobola miał objawienie, podczas których zapowiedział m.in. odzyskanie niepodległości przez Polskę po zakończeniu I wojny światowej. W 1918 roku jego proroctwo się spełniło. Kiedy w 1920 roku runęła na nasz kraj nawała ze wschodu arcybiskup warszawski zarządził odprawienie nowenny za wstawiennictwem Andrzeja Boboli. Tuż po zakończeniu modlitwy polska armia zwyciężyła bolszewików, m.in. z tego względu Stolica Apostolska w 1992 roku ustanowiła Bobolę głównym patronem metropolii warszawskiej.
Święty Andrzej Bobola jest patronem ewangelizacji w trudnych czasach. Odzyskana dziś wolność polityczno-społeczna stanowi ciągłe wyzwanie i wymaga pogłębienia przez odnowę religijną i moralną. Potrzebujemy duchowego odrodzenia, zarówno w obliczu podziałów, ujawnionych po upadku komunizmu, jak i w perspektywie nowej ewangelizacji jednoczącej się Europy –
powiedzieli biskupi po ogłoszeniu przez Watykan w 2002 roku św. Andrzeja Boboli patronem Polski.
Właśnie dziś w Sanktuarium Narodowym św. Andrzeja Boboli, o godz. 18, odbędzie się uroczysta Msza Święta pod przewodnictwem ks. kard. Kazimierza Nycza.