Przejmujące obrazy, abstrakcyjne i symboliczne grafiki i jedna rzeźba zebrane wysiłkiem kurator wystawy Joanny Błońskiej były już pokazywane w niewielkiej galerii „Dom” w Sokołowie Podlaskim rok temu. – To symptomatyczne, że taka zbiorowa wystawa po raz pierwszy powstała nie w wielkich ośrodkach tylko w małym Sokołowie Podlaskim, choć gromadziliśmy na niej prace także artystów z Warszawy – mówił podczas wernisażu Marcin Celiński, dyrektor Sokołowskiego Ośrodka Kultury
Artyści z Łodzi. Białegostoku. Przemyśla, Wejherowa Łomianek i Warszawy od kilku lat mierzyli się z tematem. - Sześć lat temu połączyła nas prawda, bez niej nie ma wolności, która z kolei jest powietrzem dla artystów – przypomniała podczas wernisażu dr Izabela Galicka, wspominając wspólnotę artystów, jaka 6 lat temu zawiązała się na Krakowskim Przedmieściu. – Dzisiaj możemy powiedzieć, że istnieje już właściwie cały nurt sztuki smoleńskiej wyśmiewany przez nieprzychylne media. Ta wielka trauma zmusza nas wszystkich do ciągłego odnoszenia się do tamtych dni. Sztuka jest rodzajem terapii, to dzięki niej jakoś przepracowujemy tą tragedie jako społeczeństwo. Ten proces ma miejsce bez względu na sytuację polityczną od pierwszych dni po katastrofie – mówiła podczas wernisażu wystawy jedna z jej organizatorek wystawy z ramienia Narodowego Centrum Kultury - Elżbieta Wrotnowska-Gmyz.

fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska (na zdjęciu "Skrzydło 2010" Włodzimierza Dawidowicza)

fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska (na zdjęciu "96 kwiatów" Anety Jażwińskiej)

fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska (na zdjęciu m.in. rzeźba "Płaczący" siostry Natanaeli Błażejczyk)
Kuratorem wystawy jest Joanna Błońska. - Artyści to ludzie o szczególnej wrażliwości, którzy powinni wiedzieć to, czego inni nie widzą. Bycie artystą to reakcja na rzeczywistość w której żyjemy. To zadawanie pytań i szukanie odpowiedzi – pisze we wstępie do katalogu wystawowego kurator wystawy Joanna Błońska.

fot. Tomasz Hamrat (na zdjęciu "Pieta" Joanny Błońskiej)