Generał Anders, mianowany przez rząd RP po podpisaniu układu Sikorski-Majski na dowódcę Polskich Sił Zbrojnych w Związku Sowieckim, starał się ze wszystkich sił, aby Stalin zgodził się na wypuszczenie z Rosji obywateli Polski. Sztab Armii ulokowano w Buzułuku koło Kujbyszewa, natomiast do obozów w Tatiszczewie koło Saratowa i Tockoje w rejonie Buzułuku zaczęli przybywać ze wszystkich stron Związku Sowieckiego Polacy, zwalniani „na mocy amnestii” z łagrów, więzień i miejsc zesłania. Jednak warunki bytowe panujące w Tatiszczewie i Tockoje były coraz bardziej dramatyczne – Rosjanie nieustannie obniżali porcje żywnościowe, do tego stopnia, że w grudniu 1941 r. w Tockoje nie było nic do jedzenia. W dodatku panował wówczas straszny mróz.
„Nie jest to formowanie oddziałów wojskowych, lecz marna wegetacja” – powiedział Anders podczas spotkania ze Stalinem w Moskwie, w grudniu 1941 r. Padła wówczas propozycja ze strony gen. Sikorskiego, aby Polacy przeszli do Iranu, ale na to nie uzyskano zgody sowieckiego wodza. Zdecydowano tylko, że jednostki polskie przeniesione zostaną do Taszkientu. Na początku 1942 r. Stalin zażądał skierowania polskiego wojska na front. Ze względu na niedostateczne przygotowanie swoich żołnierzy Anders odmówił, ale widać już było jasno, że należy jak najszybciej uciec spod sowieckiej „opieki”. 18 marca poprosił znów Stalina, aby mogli odejść do Iranu ci Polacy, dla których nie ma żywności. Odpowiedź była wreszcie pozytywna. Od 24 marca do 5 kwietnia pierwszy kontyngent odjeżdżał do Iranu. Do końca 1942 r. znalazło się tam ponad 115 tys. osób, w tym 18 tys. dzieci.