Ustalono, że w obliczu zagrożenia któregokolwiek z miast (Kraków albo Wiedeń) druga strona pośpieszy na pomoc, a na utrzymanie wojsk polskich cesarz i papież wyasygnują środki pieniężne. Gwarantem traktatu został papież Innocenty XI.
Tak pisał o tych dniach Edward Raczyński w „Gabinecie Medalów Polskich”:
„Wysłany do Warszawy Hrabia Waldstein Poseł nadzwyczayny, zawarł z Królem traktat zaczepny i odporny, w dniu 31 marca 1683 roku podpisany, mocą którego zwycięzca pod Chocimiem i Podhaycami zobowiązał się na czele 40,000 woyska pośpieszyć na odsiecz Wiedniowi, Cesarz Leopold zaś zrzekł się wszelkich pretensyi, iakie do żup solnych w Bochnii i Wieliczce rościł, zwracaiąc oraz akt zaręczenia iednemu z Arcy Xiążąt Elekcyi do Korony Polskiey, które nieszczęśliwy Jan Kazimierz, w roku 1656 dał był Cesarzowi Ferdynandowi III, w celu otrzymania od niego posiłków przeciwko Szwedom”.
Po czym dodał, że bardzo błagano Sobieskiego, aby wyjazd swój przyspieszył:
„Poseł Cesarski Wilczek (…) dnia iednego, gdy Król przechodził przez galeryą zamkową, wspólnie z Nuncyuszem Pallavicini upadłszy przed nim na kolana zawołał: Królu ratuy Wiedeń! Nuncyusz zaś dodał: i Chrześciaństwo".