Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

97. rocznica śmierci płk. Leopolda Lisa-Kuli

W Rzeszowie trwają obchody 97. rocznicy śmierci płk. Leopolda Lisa-Kuli. W niedzielę o godz. 17.00 odbędzie się złożenie kwiatów na jego grobie, na cmentarzu „Pobitno”.

Autor:

W Rzeszowie trwają obchody 97. rocznicy śmierci płk. Leopolda Lisa-Kuli. W niedzielę o godz. 17.00 odbędzie się złożenie kwiatów na jego grobie, na cmentarzu „Pobitno”.

W poniedziałek 7 marca o godz. 12 uroczystą Mszę Świętą odprawi biskup Jan Wątroba, ordynariusz Diecezji Rzeszowskiej w kościele Świętego Krzyża. Podczas Mszy złożą ślubowanie „Orlęta” - dzieci z Tyczyna, Wólki Podleśnej i Rzeszowa. Następnie uczestnicy przemaszerują pod pomnik Lisa-Kuli na Placu Farnym, powita ich prezydent Rzeszowa. Grupa ponad 400 dziewcząt i chłopców z Jednostek Strzeleckich województwa podkarpackiego. Rotę przyrzeczenia odczyta bratanek pułkownika Kuli - Leopold Kula.

Młodzi ludzie ślubują m.in. „(…) Przez całe me życie dobro Rzeczypospolitej Polskiej nade wszystko inne wyższe dla mnie będzie, niepodległości Jej zawsze gotów będę bronić do ostatniej kropli krwi. Służył będę Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej do ostatniego tchu, a wszystkie moje czyny i zamiary tej najwyższej służbie podporządkowane będą (…)”.

Po ślubowaniu odbędzie się apel pamięci i salwa honorowa.

Leopold Lis-Kula, urodzony 11 listopada założył w szkole tajne stowarzyszenie pragnące walczyć za wolną Polskę, był skautem. Jako jeden z pierwszych wstąpił do Związku Strzeleckiego w Rzeszowie i tam szesnastolatka wypatrzył Józef Piłsudski. Po wybuchu wojny stawił się w Oleandrach. Szlak bojowy Kuli wiódł przez Kielce, Krzywopłoty, Łowczówek, Jastków, Kamionkę Kostiuchnówkę, Kamieniuchę, Kuklę. Po odzyskaniu Niepodległości zajął się tworzeniem polskich sił zbrojnych na froncie wschodnim. Na przełomie 1918-1919 roku walczył na froncie ukraińskim Nocą z 6 na 7 marca 1919 roku przeprowadził na czele polskich żołnierzy atak na zajęte przez Ukraińców miasteczko Torczyn. Po jego zdobyciu został ciężko ranny i po kilku  godzinach zmarł z upływu krwi.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane