Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Prezydent Duda o sile polityki historycznej: Gdy słabniemy jako naród, znikamy jako państwo

Na zwołanym w Belwederze spotkaniu poświęconym strategii polityki historycznej państwa prezydent Andrzej Duda mówił o sile i znaczeniu polityki historycznej w strategii państwa.

Autor:

Na zwołanym w Belwederze spotkaniu poświęconym strategii polityki historycznej państwa prezydent Andrzej Duda mówił o sile i znaczeniu polityki historycznej w strategii państwa. Zastanawiając się, dlaczego pomimo tak trudnego położenia geopolitycznego i licznych zawirowań historycznych Polska przetrwała Andrzej Duda zwrócił uwagę, że ogromny wpływ na to miała tradycja oraz kultura, wsparte wiarą, które obecne były w polskich rodzinach.

W zwołanym przez prezydenta spotkaniu w Belwederze uczestniczą wykładowcy, przedstawiciele instytucji państwowych, organizacji społecznych i pism historycznych oraz publicyści. Obecny jest również redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz.

Mamy takie położenie, że gdy słabniemy jako naród, słabniemy jako państwo i znikamy jako państwo. Trzeba było rzeczywiście ogromnego samozaparcia i woli przetrwania żebyśmy istnieli nadal i potrafili po latach dzięki różnym zbiegom okoliczności i genialnym przywódcom tą wolność odzyskiwać. Wiecie państwo, że na przestrzeni wieków tak było. Dlaczego przetrwaliśmy? Dlatego, że nasza tradycja, kultura, wsparta wiarą była obecna... Była w rodzinach. Nawet w obliczu niebezpieczeństwa Polacy nie dali sobie tego odebrać – mówił prezydent Andrzej Duda.

Prezydent zwrócił uwagę, że czasami pojawiały się chwile zwątpienia, na co wskazuje chociażby słynna pieśń legionowa będące hymnem Wojska Polskiego. Słowa „Mówili żeśmy stumanieni, nie wierząc nam, że chcieć to móc...” jednoznacznie wskazywały na fakt, że część elit wojskowych i państwowych miała swego czasu liczne wątpliwości. Podobne wątpliwości pojawiały się również po 1989 roku, zwłaszcza w kontekście polityki historycznej. Andrzej Duda zwracał uwagę, że wielokrotnie polityka historyczna w Polsce spychana była na dalszy plan.

Jednak gdy spojrzymy, wokół nas zwłaszcza silni prowadzili i prowadzą aktywną politykę historyczną. Pojęcie „polskie obozy koncentracyjne” jest pojęciem takiej polityki historycznej, tylko nie naszej. Powiedziałbym nawet, że jest pojęciem wrogiej polityki historycznej. [...] Obejrzałem wielokrotnie film „Nasze matki, nasi ojcowie”. Zrobił na mnie wrażenie, a zwłaszcza to, ile pieniędzy silne państwo jest w stanie przeznaczyć na powstanie takiego filmu, by pokazać historię w najkorzystniejszy sposób – mówił Andrzej Duda.

Prezydent odniósł się również do słów śp. Lecha Kaczyńskiego i jego koncepcji patriotyzmu oraz nacjonalizmu w kontekście polityki historycznej.

Kiedy mówię o patriotyzmie, patrzę na zachowania młodych Polaków, hasła podnoszone w różnych miejscach... Przypominają mi się słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które część opinii publicznej uzna może za kontrowersyjne, że nie można postawić znaku równości między patriotyzmem a nacjonalizmem, dlatego że ich źródła, podstawy są inne. Podstawą patriotyzmu jest miłość, podstawą nacjonalizmu czy ksenofobii jest nienawiść. [...] To jest dyskusja którą powinniśmy prowadzić. Jak kształtować politykę historyczną, abyśmy jako państwo i jako Europa byli silniejsi – zwracał uwagę prezydent Duda.

W dalszej części swojego wystąpienia prezydent Andrzej Duda podkreślił, że obserwując politykę historyczną i strategię poszczególnych krajów można z całą pewnością stwierdzić, że na rezygnację z własnej państwowości i autonomii nie zrezygnują na pewno takie państwa jak Niemcy, Francuzi, Brytyjczycy, nawet Włosi czy Grecy.

Znajdując się w trudnym, nadal specyficznym położeniu, w jakim Polska jest w Europie powinniśmy działać tak, żeby umacniać postawy patriotyczne w tym pozytywnym tego słowa znaczeni – podsumował Andrzej Duda.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej