Całą sprawa dotyczy fragmentu listu Komorowskiego przygotowanego na rocznicę mordu w Jedwabnem, w którym padło stwierdzenie, że Naród Polski musi „uznać tę niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą”.
- Wypowiedź ta jest bulwersująca, ponieważ współbrzmi z obraźliwymi dla Polski opiniami: przypisanie przez Pana Polakom sprawstwa czy współsprawstwa w Zagładzie jest tożsame z tym, co wypowiedział amerykański urzędnik wysokiego szczebla i co wywołało tak szerokie oburzenie w kraju. Opracowanie przygotowane przez IPN, a także inne poważne prace na temat mordu w Jedwabnem, w żadnym razie nie uzasadniają wypowiedzianej przez Pana opinii – czytamy w liście do Bronisława Komorowskiego.
Sygnatariusze listu: Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki, Jan Olszewski, Włodzimierz Bernacki oraz Maria Dzielska domagają się od Komorowskiego odwołania swoich słów i przede wszystkim przeprosin wobec wszystkich Polaków.
- Zwracamy się więc z apelem, by odwołał Pan te słowa i przeprosił wszystkich, których one dotknęły. To są słowa nie tylko nieprawdziwe, lecz niegodne Głowy Państwa. O ile nam wiadomo, jest Pan jedynym prezydentem w dzisiejszym świecie, który pozwolił sobie – wierzymy, że przez nierozwagę – obrazić własny Naród obarczając go winami niepopełnionymi, używając retoryki niszczącej jego wizerunek i poczucie własnej wartości. Podobnie, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest jedynym takim ministerstwem w świecie, które angażowało się w deprecjonujące własny Naród akcje propagandowe. Mowa tu o anglojęzycznej publikacji Inferno of Choices również obarczającej Polaków współsprawstwem w Zagładzie. Ta uporczywa praktyka najważniejszych instytucji państwa polskiego w utrwalaniu zdeformowanego obrazu naszej historii i podtrzymywania w międzynarodowym obiegu tezy o polskiej współodpowiedzialności za eksterminację Żydów jest oburzająca i nie mieści się w najbardziej elementarnych standardach polityki racjonalnej – brzmi fragment listu do Komorowskiego.
Jednocześnie sygnatariusze listu podkreślają, że odniesienie się przez Komorowskiego do kontrowersyjnej i haniebnej wypowiedzi jest niezbędne, w przeciwnym razie, każdy „będzie odtąd mógł Polaków bezkarnie oskarżać o współsprawstwo w Zagładzie powołując się na słowa Pierwszego Obywatela Rzeczpospolitej”.
- Jeśli o udziale Polaków w Zagładzie mówi Prezydent Polski, to jak ów udział można podawać w wątpliwość? Czy jest Pan gotów przystać na takie konsekwencje własnej nierozwagi i własnego zaniechania? Wierzymy, że przyjmie Pan te uwagi i ten nasz apel z należną powagą, bo to już ostatni moment, by odwrócić ów haniebny proces włączania Polaków w szeregi zbrodniarzy. Nie ma lepszego i bardziej dobitnego sygnału do zmiany kursu, niż ten, który byłby wysłany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – podsumowują sygnatariusze listu.
Czy Prezydent Komorowski przeprosi? ZOBACZ FILM:
