Jak wynika z ustaleń „Faktu” głównym powodem, dla którego spora grupa radnych nie chciała się zgodzić na wyróżnienie aktora poprzez nadanie mu honorowego obywatelstwa był fakt, że „wysławiał Gierka na pierwszomajowych pochodach”, a teraz „aktywnie wspiera Platformę”.
- Także przeszłość, kiedy na pierwszomajowych pochodach wysławiał Gierka, powoduje, że nie będę podejmował się głosowania nad człowiekiem, który był ulubieńcem nomenklatury politycznej - tłumaczył Marcin Rol, radny prezydenckiego klubu.
Sporo słów krytyki padło również pod adresem Olbrychskiego za jego „nieskrywaną sympatię do PO”. Podkreślano również, że aktor nie ma praktycznie żadnych powiązań z Opolem, więc propozycja nadawania mu honorowego obywatelstwa jest co najmniej niezrozumiała.
Ostatecznie jednak, podczas głosowania powstało spore zamieszanie, a część radnych po prostu wyszła z sali, wstrzymując się od głosu. Ostatecznie głosami radnych PO Olbrychskiemu przyznano tytuł honorowego obywatela Opola.