W latach 1980–1981 do „Solidarności” należało około 10 milionów Polaków. „Solidarność" stała się fenomenem. Był to nie tylko związek zawodowy, ale i ruch społeczny, który dał Polakom nadzieję i wyzwolił aktywność w wymiarze społeczno-politycznym. Zaczęły powstawać kolejne niezależe organizacje: Niezależne Zrzeszenie Studentów oraz NSZZ Rolników Indywidualnych.
Nie ma solidarności bez miłości (...), która jest wrażliwa na niedolę innych (...), pragnie dobra dla drugich (...) zapomina o sobie i gotowa jest do wspaniałomyślnego dawania.
powiedział Jan Paweł II, w Sopocie, 5 czerwca 1999 roku.
Na tej wolnościowej fali w Polsce pojawiły się przejawy społeczeństwa obywatelskiego. W wielu zakładach pracy i instytucjach ukazywały się redagowane w sposób oddolny związkowe biuletyny informacyjne oraz czasopisma. Rozwinęła się niezależna poligrafia.
Nie ma wolności bez solidarności, solidarności z drugim człowiekiem, solidarności przekraczającej różnego rodzaju bariery klasowe, światopoglądowe, kulturowe, a nawet geograficzne.
– to kolei słowa Papieża z 11 czerwca, wypowiedziane w Parlamencie RP.
W ramach Związku prowadzono działalność kulturalną, samokształceniową, naukową i oświatową. Wiele cennych i wolnościowych inicjatyw podejmowano we współpracy z Kościołem. obok oficjalnego życia toczyło się inne, niezależne i pozbawione reżimowej kontroli.