Prezes PiS był dziś pytany o swoją wypowiedź podczas kongresu PiS. Mówiąc wówczas o planach PiS zapowiedział m.in, że jego ugrupowanie chce "zmienić kształt Muzeum II Wojny Światowej, tak żeby wystawa w tym muzeum wyrażała polski punkt widzenia”. Wyjaśnił, że czytał wypowiedzi "tych, którzy przygotowują muzeum", że ma ono "reprezentować jakiś inny, nie polski, nie partykularny punkt widzenia". "Stąd powiedziałem, że powinno reprezentować partykularny, polski punkt widzenia"- powiedział.
Według szefa PiS udział Polski w II wojnie światowej, liczba poniesionych ofiar są niedoceniane. Jak zauważył, prawie wszyscy w Europie wiedzą, co się stało w czeskich Lidicach w 1942 roku gdzie Niemcy dokonali tam masowej eksterminacji ludności cywilnej, zamordowano większość mężczyzn. - Czesi zadbali, o to żeby to pojedyncze wydarzenie w okresie okupacji niemieckiej było znane. W Polsce tego rodzaju wydarzeń było setki, przy czym zwykle mordowano też kobiety i dzieci, a bardzo często palono żywcem. Ta prawda o bezmiarze zbrodni, które zostały przez Niemców dokonane, powinna być w tym muzeum bardzo intensywnie przedstawiona, wyeksplikowana - uważa Jarosław Kaczyński. Podkreślił również, że to co się dzieje w Europie "wokół czasów II wojny światowej i spraw polskich" jest szkodliwe dla narodu polskiego.
Niestety słowa Kaczyńskiego skomentował dosyć żałośnie premier Donald Tusk: - Wiadomo, że dla Jarosława Kaczyńskiego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, którego jestem współinicjatorem, będzie na pewno reprezentowało punkt widzenia Wehrmachtu, Niemców, nazistów. Co ja na to poradzę? Jak ktoś ma tak w głowie poukładane, to już tak pewnie będzie miał do końca życia - oświadczył.