Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Koronawirus

Wygrali walkę z koronawirusem. Opanowali pandemię w ośrodku opieki na Śląsku

U pacjentów i pensjonariuszy, a także u osób tworzących zespół wsparcia, który przejął opiekę nad podopiecznymi prywatnego ośrodka opieki w Czernichowie, testy na obecność w ich organizmie koronawirusa dały wynik ujemny – podali w niedzielę beskidzcy goprowcy, którzy współtworzyli zespół wsparcia.

Autor:

Dlatego też w sobotę, w 16. dobie od wejścia zespołu wsparcia na teren ośrodka, możemy mówić o sukcesie i opanowaniu koronawirusa. Siłami wojskowymi – karetki Wojsk Obrony Terytorialnej i 18 Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego – rozpoczęto w sobotę ewakuację pacjentów w wyznaczone przez NFZ miejsca w obrębie całego województwa śląskiego

– ogłosili w komunikacie ratownicy GOPR.

Ewakuacja zakończy się w niedzielę.

Zespół wsparcia pod kierownictwem ratowników GOPR: lekarza Jacka Dutkiewicza i Piotra Nowaka tworzyli goprowcy, żołnierze WOT z cieszyńskiego batalionu, strażacy, policjanci i wolontariusze – ratownicy medyczni i pielęgniarki, saletyni i kapucyni, a także obsługa wymazobusów z pogotowia w Bielsku-Białej, Żywcu i WOT.

Wirus SARS-CoV-2 w prywatnym Śląskim Centrum Opieki Długoterminowej i Rehabilitacji "Ad Finem" w Czernichowie pojawił się wraz z dwojgiem pracowników, w tym z opiekunem, który miał kontakt m.in. z pacjentami. W placówce przebywały przeważnie osoby starsze, także na oddziale medycyny paliatywnej. 12 kwietnia wieczorem wprowadzono tam kwarantannę. Trzy dni później rozpoczęto pobieranie wymazów do badań na obecność koronawirusa. Chorych było 22 pacjentów i czworo członków personelu. U 156 podopiecznych wynik był ujemny.

Przez dwa tygodnie działania związane z walką koronawirusem w ośrodku koordynowała Zintegrowana Służba Ratownicza (ZSR). Zespół wcześniej nabywał doświadczenia w walce z COVID-19 w domu opieki w Bochni. Rozwoju choroby nie udało się w pełni powstrzymać. Liczba osób z koronawirusem wzrosła do ponad 50.

ZSR po dwutygodniowej misji wyszła z ośrodka. Ta 10-osobowa grupa, wspierana przez dwóch pracowników ośrodka i pięciu duchownych, nie była już w stanie pomagać niemal dwustu pacjentom, wśród których było wielu obłożnie chorych.

Wówczas wojewoda śląski zadecydował o przewiezieniu chorych na COVID-19 do szpitali jednoimiennych. Część podopiecznych trafiła do izolatorium w Goczałkowicach-Zdroju. Osoby bez koronawirusa SARS-CoV-2 pozostały w Czernichowie. Opiekował się nimi nowy zespół, złożony m.in. z goprowców, duchownych, żołnierzy WOT i wolontariuszy.

W sprawie prywatnego ośrodka opieki bielska prokuratura okręgowa prowadzi śledztwo. Doniesienie o możliwości popełnienia przez jego dyrekcję przestępstwa polegającego na sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia wielu osób złożyli starosta żywiecki Andrzej Kalata i wójt Czernichowa Barbara Kos-Harat.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane