Ponad połowa osób biorących udział w wyborach prezydenta Polski nie obawia się ryzyka zakażenia koronawirusem. To główny wniosek płynący z sondażu United Surveys, wykonanego na zlecenie "DGP" i RMF FM - informuje dziś "Dziennik Gazeta Prawna".
Wyniki badania w rozmowie z Dorotą Kanią w Polskim Radiu 24 komentował wiceminister zdrowia, Waldemar Kraska.
- Już pierwsza tura jest za nami i według nas zostały przeprowadzone w sposób bardzo bezpieczny. To, co widzieliśmy w lokalach wyborczych, to, co działo się w czasie oddawania głosów w pierwszej turze, zasługuje na docenienie i wskazanie, że tak powinniśmy zachowywać się na co dzień, nie tylko w czasie oddawania głosów w lokalu wyborczym, ale także np. w supermarketach i innych miejscach, gdzie reżim nie jest do końca przestrzegany. W lokalach wyborczych był reżim sanitarny, był płyn dezynfekujący, maseczki, zachowywaliśmy odległości. komisje wyborcze miały swoje zasady, których przestrzegały. Lokale wyborcze to były jedne z bezpieczniejszych miejsc, które mieliśmy w trakcie pandemii
- powiedział Kraska.
- Przed nami druga tura, w której też powinniśmy przestrzegać zaleceń. Wprowadziliśmy też udogodnienia głównie dla osób starszych, które przekroczyły 60 rok życia, osób z dziećmi do 3 roku życia, kobiet w ciąży i osób niepełnosprawnych. Ponieważ wiemy, że będzie ciepła pogoda, a widzieliśmy, że przed lokalami tworzą się duże kolejki, chcemy, by te osoby oddały głos nie czekając w kolejkach. To szczególnie ważne dla osób starszych, które czekając długo w takim upale mogą się źle poczuć - dodał wiceszef resortu zdrowia.
W sondażu przeprowadzonym przez United Surveys dla "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM padło pytanie, czy podejmując decyzję w sprawie udziału w wyborach, ankietowani biorą pod uwagę ryzyko zakażenia koronawirusem.
- Niemal 52 proc. odpowiedziało negatywnie, a ponad 47 proc. potwierdziło, że liczy się z takim ryzykiem. Tylko garstka (mniej niż 1 proc.) nie ma wyrobionej opinii w tej sprawie
- napisano.
Dodano, że również przeanalizowane przez "DGP" dane nie wskazują, by po 28 czerwca doszło do gwałtownych zmian w liczbie zachorowań. Po ponad tygodniu od I tury, czyli po upływie okresu, w którym zazwyczaj pojawiają się objawy COVID-19 – trend zakażeń pozostaje wypłaszczony.
Jak informuje gazeta, w podziale na elektoraty najmniej koronawirusa obawiają się wyborcy Krzysztofa Bosaka (63 proc. nie bierze pod uwagę ryzyka zakażenia) i Andrzeja Dudy (62 proc.).
- Wyborcy pozostałych kandydatów w większości jednak liczą się z ryzykiem zakażenia przy podejmowaniu decyzji o udaniu się na wybory – w przypadku elektoratu Rafała Trzaskowskiego mowa o 58 proc., u wyborców Szymona Hołowni to równe 50 proc., Roberta Biedronia – 76 proc., a Władysława Kosiniaka-Kamysza – aż 91 proc. - czytamy.
Zaznaczono, że największy odsetek tych, którzy biorą pod uwagę ryzyko zakażenia w trakcie wyborów, jest w grupie osób starszych, ale w wieku 50–59 (59 proc.).
- W przypadku osób w wieku 60–69 oraz 70 lat i więcej odsetek ten wynosi po 47 proc. Najmniej obaw koronawirus budzi wśród osób w wieku 18–24 lata (23 proc.), ale u osób nieco starszych od nich (25–29 lat) obawę taką wyraziło już 53 proc. ankietowanych - napisał w "DGP".