Podczas dzisiejszej konferencji prasowej szefowa rządu wspólnoty autonomicznej Madrytu Isabel Diaz Ayuso wyjaśniła, że dzięki wynajęciu dla służb medycznych jednego z hoteli w dzielnicy Valdebebas medycy będą nie będą musieli obawiać się, że zakażą członków swojej rodziny, a także będą mogli odpocząć podczas walki z nasilającą się epidemią.
Z kolei dziś po południu rząd regionu Galicji, na północnym zachodzie kraju, ogłosił zamknięcie placówek hotelowych w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem. Jest to już piąta wspólnota autonomiczna Hiszpanii, która w ostatnich dniach podjęła taką decyzję.
W poniedziałek także rząd Katalonii, na północnym wschodzie, potwierdził, że przez najbliższe dni utrzyma ograniczenia w działalności placówek hotelowych. Potwierdził ponadto otwarcie dodatkowych oddziałów covidowych przy dziewięciu szpitalach w regionie.
Po południu także władze sanitarne Walencji, na wschodzie, potwierdziły konieczność tworzenia prowizorycznych placówek szpitalnych. Wyjaśniły, że trzeci obiekt tego typu, zamknięty podczas weekendu z powodu wichury, niebawem zostanie przywrócony do pracy.
Budowę kolejnych szpitali polowych, poza otwartymi podczas ubiegłego tygodnia pięcioma tego rodzaju placówkami, zapowiada również rząd Portugalii. W poniedziałek ministerstwo zdrowia potwierdziło tam rekordową liczbę pacjentów z Covid-19 w szpitalach, w tym na OIOM-ach - odpowiednio 6420 i 767.
Kierownictwo szpitala polowego działającego od soboty w centrum Lizbony ogłosiło dziś, że ta licząca blisko 60 miejsc placówka „lada dzień zostanie zapełniona”. Jej dyrektor uważa, że do piątku zabraknie tam wolnych łóżek.
Tymczasem władze największego portugalskiego kompleksu medycznego, szpitala Santa Maria w Lizbonie, ogłosiły, że na oddziale intensywnej terapii pozostało już tylko jedno wolne miejsce dla osób zainfekowanych koronawirusem.