Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Koronawirus

Wojewoda dementuje informacje władz Łodzi

Przesadzone i niepokojące sygnały podawane przez miasto Łódź są szkodliwe – powiedziała dziś pełnomocniczka wojewody ds. szczepień Jolanta Kowalik-Gęsiak.

Nie mam żadnych sygnałów o znaczących opóźnieniach i masowym przekładaniu szczepień seniorów.

Zdaniem Grzegorza Gawlika z biura rzecznika prezydenta Łodzi do części miejskich punktów nie dotarły dawki dla seniorów zapisanych w tym tygodniu na szczepienia przeciwko COVID-19. Komunikat z takimi informacjami rozesłały we wtorek służby prasowe łódzkiego magistratu.

W urzędzie miasta poinformowano, że w trzech z pięciu dzielnic Łodzi występują kłopoty z dostawami dawek preparatu.

"Szczepionek nie mają jeszcze miejskie punkty na Bałutach, Górnej oraz na Polesiu. Dodajmy, że np. na Polesiu powinno być szczepione w tym tygodniu 480 seniorów" – napisano w komunikacie z wtorkowej konferencji pasowej. Nie podano, ilu szczepionek brakuje.

"Mamy wtorek, zatem podawanie przez służby miejskie na początku tygodnia, że są opóźnienia dostaw do kilku dzielnicowych punktów – wobec zaplanowanych na cały tydzień szczepień 480 seniorów z łódzkiego Polesia – jest po prostu robieniem zamieszania" – podkreśliła pełnomocniczka wojewody łódzkiego ds. szczepień Jolanta Kowalik-Gęsiak

"Nie mam żadnych sygnałów o znaczących opóźnieniach powodujących masowe przekładanie szczepień seniorów. Każdy z takich przesadzonych sygnałów podawanych przez miejskie służby jest szkodliwy. Przede wszystkim dla starszych łodzian" – zaznaczyła Kowalik-Gęsiak i dodała, że punkty szczepień mają czas na uprzedzenie i przygotowanie pacjentów na ewentualne opóźnienia, bo są z wyprzedzeniem informowane o przesunięciach w dostawach.

"Każdy z punktów szczepień powinien zapewnić właściwą ich organizację" – podkreśliła.

Zapytana przez Polską Agencję Państwową, dlaczego, jej zdaniem, komunikaty miasta są publikowane i wzbudzają niepokój na przykład wśród seniorów, pełnomocniczka wojewody łódzkiego ds. szczepień odpowiedziała, że mogą to być powody polityczne.

"Nie wiem, dlaczego przedstawiciele miasta w taki sposób informują o szczepieniach przeciwko COVID-19. Być może mają w tym jakiś ukryty cel polityczny. Nie miałam żadnego sygnału z punktu szczepień, żeby działo się coś złego, niepokojącego " – powiedziała Kowalik-Gęsiak.

Łodzią, trzecim co do wielkości miastem w Polsce, rządzi od 2010 r. prezydent Hanna Zdanowska (PO). Ponad 30 radnych w liczącej 40 osób radzie miasta ma porozumienie Koalicji Obywatelskiej i klubu Lewicy, skupiającego działaczy SLD.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane