Błąd podczas szczepień wydarzył się w domu opieki w Stralsundzie, gdzie ośmiu pracownikom podano przez pomyłkę pięciokrotność zalecanej dawki szczepionki. Strzykawkę przygotowała pielęgniarka, a szczepienie wykonał lekarz, który powiedział gazecie "Ostsee Zeitung", że szczepionka jest nowa zarówno dla niego, jak i dla pielęgniarki.
Spodziewał się, że odbędzie się odprawa dla zespołu medycznego przeprowadzającego szczepienia, ale tak się nie stało. Otrzymał tylko notatkę z informacją.
Lekarz nie pracował również ze swoim zwykłym asystentem. Członkowie zespołu szczepień, który prawdopodobnie został zebrany w pośpiechu, nigdy wcześniej się nie spotkali. "Nie znałem nawet nazwisk pozostałych" - powiedział.
Rzeczniczka produkującej szczepionki firmy BioNTech odnosząc się do wydarzeń w Stralsundzie wskazała na szczegółowe informacje o produktach swojej firmy. Jak przypomniała, pierwsze zdanie ulotki informacyjnej brzmi:
"To jest fiolka wielodawkowa, której zawartość należy rozcieńczyć przed użyciem"