Kobieta przez kilka dni oczekiwała w kwarantannie na wynik testu na obecność koronawirusa. W niedzielę otrzymała potwierdzenie, że jest zakażona. Dziś wybrała się na zakupy.
Prokurator przedstawił Ukraince zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla wielu osób poprzez zagrożenie zarażenia koronawirusem.
- W trakcie czynności kobieta przyznała, że w drodze do sklepu nie miała zasłoniętych ust i nosa, a także nie korzystała z rękawiczek. W sklepie zapłaciła gotówką
- przekazała rzeczniczka. Dodała, że kobieta do momentu wyzdrowienia będzie przebywała w izolatorium.