Publicysta w "Gościu Wiadomości" został poproszony o komentarz ws. potrzeby szczepienia.
Odwołam się do wywiadu z premierem Mateuszem Morawieckim [w tygodniku „Gazeta Polska”], który jeszcze jest w kioskach. Mówi on o tym, że zaszczepienie się jest po prostu patriotycznym obowiązkiem. Patriotyzm to jest odpowiedzialność za wspólnotę, za dobro całego narodu. No bo ktoś może uważać, że jego ten wirus tak mocno nie dotknie. Może sobie tak uważać, ale nie jest to rozsądne. Bowiem jest to też odpowiedzialność za tych, których możemy zakazić. Za naszych bliskich, za przypadkowych ludzi, za tych z kim współpracujemy i właśnie na tym polega patriotyzm – coś musimy dać z siebie, po to żeby chronić resztę wspólnoty i żeby nie zakażać. I jeszcze jest kilka bardzo ważnych argumentów medycznych. Nie jest powiedziane, że ci, co już raz przechorowali nie zakażą się ponownie. Bo tego nie wiemy. Wiemy że szczepionka daje pewne przedłużenie ochrony. Wiemy też, że ten wirus nieustannie mutuje. Dzisiaj szczepionka na niego działa, ale jeżeli nie zmniejszymy ilości wirusa w całej ekoprzestrzeni i też ilości tych systemów immunologicznych, czyli konkretnych ludzi, którzy się wirusem zakażą, to wirus może zmutować tak, że sobie nie poradzimy. Więc każdy, kto się nie zaszczepia zwiększa potencjalne ryzyko mutacji na takiego wirusa, który nas pozabija. Bo wcześniej czy później taki wirus może powstać
– wskazywał.
#GośćWiadomości | Narodowy Program Szczepień jest przełomowym momentem. Pytanie, czy skorzystamy z tej okazji, z tego, co daje nam nauka, co daje ogromna akcja polskiego państwa. Bo jeśli nie ograniczymy zakażonych, to ten wirus dalej będzie mutować. Dzisiaj jest wielka szansa. pic.twitter.com/0vqFM6zgUA
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) December 27, 2020
- Dlaczego większość chorób przestawała być śmiertelna? Bo ci którzy się zarazili albo umarli, albo stali się na niego odporni. Mówię o tych najcięższych zarazach. Ja bym tą drogą nie szedł, bo wielkie zarazy ze średniowiecza zabijały 90 proc. populacji. Oczywiście były bardziej śmiertelne, ale jaką mamy gwarancję, że ten wirus nie zmutuje w jakimś bardzo niekorzystnym kierunku. Trzeba go zabić, zwalczyć jak najszybciej. To jest niewidzialny wróg, który wypowiedział nam bezwzględna wojnę, zachowuje się inteligentnie, omija różne zabezpieczenia. Więc my musimy też walczyć twardo. Nie być zrobieni z cukru i wiedzieć, że trzeba trochę z siebie dać, żeby tę wojnę wygrać – apelował.
#GośćWiadomości | Polskie Wojsko dotarło i pomogło nie tylko Polakom, pomogło też mieszkańcom wielu krajów Europy. Okazało się, że można, że jak się chce, to jest to możliwe. Można jednoczyć Europę, nie czekając na zgodę z Berlina. pic.twitter.com/hidcFvOpoE
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) December 27, 2020
Tomasz Sakiewicz odniósł się również do pomocy żołnierzy WOT w zwalczaniu następstw pandemii koronawirusa.
- W każdej wojnie najważniejsze są morale, a tu morale były wysokie, ponieważ do terytorialsów idzie się z potrzeby serca, z tego, że chce się służyć Polsce. Przecież tam idzie się nie dla pieniędzy, tylko tam idą młodzi ludzie, którzy chcą bronić Polski, dzisiaj bronią przed niewidzialnym wrogiem. I ta hybrydowa wojna wypowiedziana nam przez wirus, zaraz zostanie zduszona dzięki m.in. temu, że mamy sprawne służby wojskowe, w tym terytorialsów, którzy podjęli walkę w krytycznym momencie
- powiedział redaktor naczelny „GP” i „GPC”.
#GośćWiadomości | Do #WOT.u idzie się z potrzeby serca. Tam nie idzie się dla pieniędzy, tylko po to, żeby służyć Polsce. Tam idą młodzi ludzie, którzy chcą bronić Polski a dzisiaj chronią nas przed niewidzialnym wrogiem. pic.twitter.com/0EpTmO3jvN
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) December 27, 2020