Lider PSL - z zawodu lekarz - był pytany w TVN24, czy się zaszczepi na koronawirusa, jeśli będzie miał taką możliwość.
- Oczywiście, że tak. Będę też robił wszystko, żeby jak najwięcej osób się zaszczepiło. Jest z tym ogromny problem. Nawet dzisiaj prowadziłem rozmowy, bo dzwonią różne osoby, które pytają: „szczepić się”? - do lekarza, do polityka, mówiąc, że tak szybko odkryto tę szczepionkę
- odpowiedział.
Podkreślał, że tak szybko ją opracowano, bo „jeszcze nigdy w historii medycyny współczesnej nie zaangażowano w tak krótkim czasie tak wielu pieniędzy i ośrodków badawczych”. - Nie chodzi o to, jak długo badasz dany lek, tylko na przykład jaką pulę osób przebadasz; tutaj było zrobione wszystko w przyśpieszonym tempie; nigdy świat nie rzucił wszystkich sił po to, by tak szybko odkryć szczepionkę - podkreślał. Wskazywał, że udało się przebadać lek w kilka miesięcy na takiej liczbie osób, jaką wcześniej badano kilka lat, bo świat zaangażował się w odkrycie szczepionki tak, jak nigdy wcześniej.
- To już nie można wyraźniej powiedzieć: tak, jeżeli agencja europejska, polskie prawo dopuści tę szczepionkę do obrotu w Polsce oczywiście będę jednym z pierwszych i jeśli będzie taka możliwość od razu idę się szczepić, zachęcam do tego wszystkich. Niedopuszczalne są stwierdzenia przedstawicieli rządu o szczepieniach, że się nie będą szczepić, bo to jest narażanie naszych obywateli na niebezpieczeństwo, działanie na szkodę populacji, szkodę społeczeństwa, to jest wstyd, hańba, to jest naprawdę działanie o charakterze głupoty skrajnej - powiedział szef ludowców.
- Ja powiem więcej: ja jeszcze mogę jechać i zaszczepić pana prezydenta Dudę, bo on miał chyba jakieś wątpliwości do tego i zrobię to jak najszybciej się da, żeby tylko nie siali fake newsów, zwłaszcza rządzący, którzy są odpowiedzialni za te szczepienia
- dodał Kosiniak-Kamysz.
Według niego w szczepienia „trzeba zaangażować też apteki, w których powinna być możliwość szczepień”. Polityk PSL zaznaczył, że tak jest w wielu krajach europejskich, gdzie uruchamia się „nieoczywiste” miejsca, podczas gdy apteki „i tak są miejscem połączonym z medycyną”. - Trzeba uruchomić wszystkie środki i siły, powinien się kościół katolicki w tej sprawie wypowiedzieć, inne związki wyznaniowe, wszyscy politycy; jest gigantyczny niepokój, jest bardzo wiele osób, które nie chcą się szczepić i to nie są tylko antyszczepionkowcy. To w przeważającej części osoby, które mają za mało informacji - mówił.
Prosił także media, by robiły o szczepionkach programy informacyjne, a nie propagandowe i pokazywały pozytywne skutki szczepienia się.