Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła wczoraj do użytku w nagłych wypadkach szczepionkę przeciwko koronawirusowi firm Pfizer/BioNTech dla osób niepełnoletnich od 12. roku życia.
W tym tygodniu Rada Medyczna będzie dyskutowała o tym dyskutowała na temat szczepienia przeciwko COVID-19 osób poniżej 18. roku życia. Rzecznik rządu podał, że jeśli zostałaby wydana taka rekomendacja, „jesteśmy gotowi, by uruchomić rejestrację”.
Prof. Horban liczy na to, że w przyszłym tygodniu będzie można rozpocząć szczepienia grupy 16-18 lat.
– Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu, bo jedyna szczepionka, która jest dopuszczalna do stosowania w tej grupie osób, czyli w wieku 16-18 lat, to jest szczepionka firmy Pfizer i będzie można to ogłosić i zacząć ewentualnie szczepić ludzi w tym wieku – powiedział.
Prof. Andrzej #Horban w #SalonPolitycznyTrójki: jeśli nie zaszczepimy większej liczby osób do jesieni to będzie IV fala
— Trójka – Program 3 Polskiego Radia (@RadiowaTrojka) May 11, 2021
Rzecznik rządu ocenił dziś, że w drugiej połowie maja spodziewają się, że liczba osób zgłaszających się na szczepienie przeciw koronawirusowi będzie maleć w stosunku do tego, jakie będą możliwości.
Do tej kwestii nawiązał w radiowej Trójce prof. Andrzej Horban.
Obowiązek szczepień
50 proc. niezaszczepionych ludzi powyżej 60. roku życia, to jest szklanka do połowy pusta. Powinniśmy mieć 90% zaczepionej tej grupy. I prośbą, i prośbą i jeszcze raz prośbą. Powtórzę to jeszcze raz. Jeżeli prośba, prośba i prośba, działania organizacyjne nie odniosą skutku, to być może trzeba będzie to wprowadzić (obowiązek szczepień – red.). Ale to nie jest kwestia wprowadzenia bardziej lub mniej restrykcyjnego nakazu. To jest problem taki, że trzeba umożliwić ludziom możliwość zaszczepienia, tworząc właściwy system organizacyjny
– powiedział Andrzej Horban w radiowej Trójce.
Prof. Andrzej #Horban w #SalonPolitycznyTrójki o obowiązku szczepień: jeżeli prośba i prośba, i prośba i działania organizacyjne nie odniosą skutku, być może trzeba to będzie wprowadzić
— Trójka – Program 3 Polskiego Radia (@RadiowaTrojka) May 11, 2021
Doradca premiera odniósł się do zmian ws. skrócenia terminów między pierwszą i drugą dawką preparatów od firm Moderna, Pfizer i AstraZenece do 35 dni.
Podał, że z punktu widzenia przeciętnego człowieka jest dopuszczalne szczepienie pomiędzy cztery, a dwanaście tygodni.
„To jest ewidentnie związane z tym, że ludzie chcą normalnie działać, normalnie żyć. Jeżeli dostaną dwie dawki szczepionki, to miejmy nadzieję, że już w połowie czerwca Europa się otworzy. Przynajmniej Europa się otworzy dla tych ludzi, którzy dostali dwie dawki szczepionki, plus 14 dni i będzie można podróżować bez tych utrudnień”
– zauważył.