Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Koronawirus

Szczepienia w USA idą wolniej niż zakładano

Przeciwko Covid-19 w Stanach Zjednoczonych zaszczepiono dotąd ponad 4 mln osób. To liczba znacznie niższa od wcześniejszych zapowiedzi rządu - do końca 2020 roku pierwszą dawkę otrzymać miało 20 mln obywateli USA.

Autor:

20 mln do końca grudnia, 50 mln do końca stycznia i 100 mln do końca lutego – o takich planach mówił w grudniu naczelny lekarz USA Jerome Adams. Do tych liczb Stany Zjednoczone mają daleko - do poniedziałku w USA zaszczepiono ponad 4,2 mln osób.

Adams w niedzielę tłumaczył w rozmowie ze stacją CNN, że wcześniejsze rządowe przewidywania "oparte były na tym, co można kontrolować na poziomie federalnym". Cel 20 mln dawek nie został w jego ocenie osiągnięty do końca 2020 roku m.in. dlatego, że wiele placówek medycznych skupiało się w trakcie pogarszającej się sytuacji epidemicznej w grudniu głównie na testach. Oprócz tego – jak podkreślił Adams – okres Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku oznaczał, że wielu pracowników służby zdrowia było na urlopie.

W niektórych przypadkach niższe od spodziewanego tempo spowodowane jest niedoborami w wyposażeniu medycznym, w tym małych szklanych fiolek – zauważa portal radia NPR. Problematyczna jest również niechęć do szczepionek części personelu, który z epidemią walczy "na pierwszej linii" - w Ohio 60 proc. zatrudnionych w domach spokojnej starości, którym zaoferowano szczepienia, odmówiło przyjęcia preparatu.

Veronica Zaragovia z radia WLRN na Florydzie uważa natomiast, że procesowi szczepień w tym stanie brakuje koordynacji, a władze stanowe zrzucają odpowiedzialność za proces na szpitale i niższe szczeble administracji.

Na brak odpowiednich wytycznych i "kompleksowych planów na szczeblu federalnym" narzeka republikański senator Mitt Romney. Były kandydat na prezydenta USA w oświadczeniu uznał to za "niezrozumiałe i niewybaczalne"; wezwał rząd do usprawnienia procedur.

"Wystąpiło kilka usterek (...) Nie jesteśmy w tym miejscu, w którym chcemy, nie ma co do tego wątpliwości"

- przyznaje dyrektor Krajowego Instytutu ds. Alergii i Chorób Zakaźnych Anthony Fauci. Jednocześnie mówi o "promyku nadziei", wskazując na znaczące wzrosty w szczepieniach w styczniu – od piątku w USA preparat przeciwko Covid-19 otrzymuje po pół miliona osób dziennie. Jego zdaniem możliwe jest osiągnięcie poziomu 1 mln szczepionek na dobę.

To tempo, do którego zobowiązał się prezydent elekt Joe Biden. W pierwsze 100 dni jego prezydentury zaszczepionych zostać ma 100 mln Amerykanów.

Szczepienia, które w USA rozpoczęto 14 grudnia, przypadają na okres tragicznych rekordowych statystyk w tym kraju. Dobowe liczby ofiar śmiertelnych sięgają nawet ponad 3 tys. Zgodnie z danymi Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa z Baltimore liczba zgonów na Covid-19 w USA przekroczyła już 351 tys., wykryto ponad 20 mln zakażeń SARS-CoV-2. To statystyki nieporównywalne z żadnym innym państwem.

Na początku roku w niektórych stanach, np. w Arizonie, diagnozuje się rekordowe liczby infekcji. Urzędnicy obawiają się, że trend wzrostowy utrzyma się w związku ze zwiększoną liczbą podróży Amerykanów w okresie świątecznym. Burmistrz Los Angeles Eric Garcetti ocenił, że po wiadomości o rozpoczęciu szczepień ludzie tracą czujność. "To wirus, który żeruje na naszej słabości, żeruje na naszym wyczerpaniu" - powiedział w wywiadzie dla stacji CBS.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane