Premier Mateusz Morawiecki w Sejmie prezentuje informacje o aktualnej sytuacji epidemicznej i działaniach władz zmierzających do zwalczenia epidemii.
- W epidemii nie ma miejsc, które są całkowicie bezpieczne. Ona ma charakter poziomy, rozprzestrzeniła się wszędzie. Zamknęliśmy szkoły średnie, ponieważ to ponad 1,5 mln uczniów, którzy tworzą ruch społeczny, mobilność i większą liczbę kontaktów. Z wysoką doza prawdopodobieństwa, dzisiaj podczas Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego podejmiemy decyzję o tym, że wyższe klasy szkół podstawowych będą podlegały nauczaniu zdalnemu lub hybrydowemu
- powiedział szef rządu.
- Zdaniem epidemiologów, u osób do 9 roku życia, zakażenie bardzo rzadko może skutkować poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Potem to ryzyko rośnie, choć dla nastolatków i tak jest to bardzo rzadko - dodał.
Premier przypomniał, że latem "tworząc przestrzeń dla nauki zdalnej", rząd przeznaczył na to 370 mln złotych, a teraz przekazuje kolejne 300 mln.
- Nauka zdalna jest dalece odmienna od nauki stacjonarnej. Rozumiem nauczycieli i tych, którzy woleliby tradycyjny tryb nauczania, ale musimy odpowiadać na to, co nam grozi. Chcemy hamować przyrost osób zakażonych, by za 2-3 tygodnie było codziennie mniej zakażeń
- zaznaczył.