Premier Mateusz Morawiecki udostępnił na Twitterze artykuł naukowy czasopisma medycznego "The Lancet". - Potwierdzają się wszystkie obawy dotyczące natury koronawirusa. Na takich założeniach opieramy nasze działania i strategię - napisał szef rządu.
- Nie poszliśmy błędną drogą budowania tzw. zbiorowej odporności. Nie idziemy też drogą państw, które kolejny raz wprowadzają całkowity lockdown. Idziemy drogą środka, ale zahamowanie zachorowań jest w naszych rękach. To kwestia OSOBISTEJ odpowiedzialnej postawy DDM i wietrzenie
- dodał Morawiecki.
1/2 Prestiżowy periodyk medyczny @TheLancet opublikował naukowy konsensus dot. #COVID19 . Potwierdzają się wszystkie obawy dot. natury koronawirusa. Na takich założeniach opieramy nasze działania i strategię.https://t.co/kphfE2jvOY
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) October 17, 2020
2/2Nie poszliśmy błędną drogą budowania tzw. zbiorowej odporności. Nie idziemy też drogą państw, które kolejny raz wprowadzają całkowity lockdown. Idziemy drogą środka, ale zahamowanie zachorowań jest w naszych rękach. To kwestia OSOBISTEJ odpowiedzialnej postawy DDM i wietrzenie pic.twitter.com/BwE3IKiN14
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) October 17, 2020
Autorami opracowania jest grupa ekspertów z ośrodków w Wielkiej Brytanii, USA, Szwajcarii, Francji, Australii i Niemiec. Zestawiają oni obecny stan wiedzy na temat choroby COVID-19 i tego, jak z nią walczyć. Wśród sposobów kontroli naukowcy wymieniają m.in. stosowany już dystans, zachowanie higieny i zasłanianie twarzy.
Autorzy tekstu przypominają, że już ponad 35 mln ludzi na świecie zostało zainfekowanych SARS-CoV2, zaś WHO do 12. października zarejestrowała ponad milion zgonów. Wobec drugiej fali epidemii dotykającej m.in. Europę eksperci przedstawili obecny naukowy konsensus na temat SARS-CoV-2.
Po pierwsze, według obecnej wiedzy wirus rozprzestrzenia się przez kontakt (większe krople i aerozole) oraz na większe dystanse przez aerozole, co szczególnie dotyczy miejsc o słabej wentylacji. W połączeniu z wrażliwością populacji na nieznanego wcześniej wirusa oznacza to warunki do szybkiego rozprzestrzeniania się choroby. Śmiertelność wśród osób zarażonych jest przy tym kilka razy wyższa, niż w przypadku sezonowej grypy, a infekcja może prowadzić do utrzymującej się dłużej choroby, nawet u młodych, wcześniej zdrowych osób.
Autorzy opracowania zwracają uwagę, że nie wiadomo jeszcze, jak długo utrzymuje się odporność po przejściu choroby. SARS-CoV2 jest w stanie ponownie zakażać wcześniej zainfekowane osoby, ale częstość reinfekcji nie jest jeszcze znana.
Zdaniem autorów opracowania lockdown wprowadzony przez niektóre kraje był kluczowy dla zmniejszenia śmiertelności, zapobiegł przeciążeniu służby zdrowia i pozwolił zyskać czas na wprowadzenie kolejnych działań ograniczających epidemię.
Zdaniem specjalistów kontrola transmisji wirusa to najlepszy sposób działania do czasu wynalezienia bezpiecznych i skutecznych szczepionek i leków.
Pełen tekst artykułu można znaleźć TUTAJ.