Jak podawała dziś niemiecka prasa, Stefan Bauer, youtuber i działacz populistyczno-prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), który wielokrotnie pojawiał się na demonstracjach koronasceptyków, w nagraniu wideo powstałym najprawdopodobniej na terenie byłego obozu Mauthausen w północnej Austrii wyraża nadzieję, że nikt nie planuje tam ponownie zakładać obozu koncentracyjnego, „nawet dla osób, które odmawiają szczepienia lub nie chcą poddawać się testom”. - Nie potrzebujemy nowego cyklonu B, czy to jako AstraZeneca, czy jako BioNTech - mówi.
Politycy AfD, partii która do niedawna znajdowała się pod obserwacją niemieckiego kontrwywiadu, okazują jednak skrajną niekonsekwencję.
Bowiem w momencie, kiedy Bauer wyśmiewa zachodnie wakcyny, jego partyjni koledzy pomimo ogromnych napięć między Berlinem a Moskwą, małą delegacją klubu parlamentarnego wybrali się z wizytą do Rosji – donosi dziś dziennik „Sueddeutsche Zeitung” („SZ”). Według gazety, współprzewodnicząca klubu AfD Alice Weidel i towarzyszący jej posłowie mają m.in. odwiedzić Instytut im. Nikołaja Gamalei, który stworzył Sputnika V, rosyjską szczepionkę na COVID-19. Motto wizyty brzmi zaś: „Nowoczesna Rosja”.
„Obejmuje ono zapewne również pochwały dla Rosji jako wzoru w walce z pandemią”
– pisze „SZ”.
Zaledwie trzy miesiące temu w Rosji z wizytą był szef partii Tino Chrupalla. „Teraz AfD chce jeszcze raz potwierdzić, że jest partią, która ma najlepsze kontakty z Moskwą” – ocenia dziennik.
Jak dodaje prasa, politycy AfD nie muszą obawiać się podobnych nieprzyjemności, jakie w ostatnim czasie spotkały w rosyjskiej stolicy niektórych innych polityków zachodnioeuropejskich. „SZ” przypomina, że fiński minister spraw zagranicznych Pekka Haavisto musiał niedawno wysłuchiwać oskarżeń swego rosyjskiego odpowiednika Siergieja Ławrowa, jakoby UE systematycznie niszczyła stosunki z Rosją. „Wcześniej Ławrow zwyczajnie ośmieszył szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella. Jeszcze w czasie jego wizyty w Moskwie kilkoro europejskich dyplomatów zostało uznanych za osoby niepożądane za rzekomy udział w demonstracjach opozycji” – przypomina niemiecka gazeta.
Z politykami AfD Rosjanie rozmawiają w zupełnie innym tonie, bo sympatia wobec władz Rosji uchodzi za znak firmowy tej partii. Krytykuje ona sankcje wobec Rosji za agresję na Ukrainę oraz za próbę otrucia Aleksieja Nawalnego, popiera też budowę Nord Stream 2. W czasie grudniowej wizyty Chrupalli w Moskwie Ławrow chwalił AfD za „wkład we wspieranie wzajemnych stosunków, które potrzebują przemyślenia i być może, jak to się dziś mówi, nowego początku” – przypomina „SZ”.
W delegacji, która we wtorek jedzie do Rosji, są oprócz Weidel także przedstawiciel AfD w Komisji Spraw Zagranicznych Bundestagu Petr Bystron oraz przewodniczący Niemiecko-Rosyjskiej Grupy Parlamentarnej Robby Schlund. Ten ostatni otwarcie wyrażał wątpliwości co do otrucia krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego, czym rozsierdził pozostałych członków grupy parlamentarnej.