Bilans obejmuje wszystkie zgony w ciągu 24 godzin między godz. 17 w środę a godz. 17 w czwartek, gdzie testy potwierdziły obecność koronawirusa. W zeszłym tygodniu brytyjskie ministerstwo zdrowia zmieniło sposób podawania statystyki i obecnie uwzględnione w nich są wszystkie zgony, a nie tylko te w szpitalach.
626 nowych zgonów to wyraźnie więcej niż bilans podany w środę, gdy było ich 539.
Mimo tego wzrostu oraz faktu, że od kilku dni dobowa liczba zgonów z powodu koronawirusa w Wielkiej Brytanii jest najwyższa w Europie, inne dane wskazują, że szczyt epidemii w tym kraju już minął. Powoli, ale stale zmniejsza się dobowa liczba zgonów z siedmiu kolejnych dni (jest najniższa od ponad miesiąca), liczba osób w szpitalach w ciągu ostatniego tygodnia spadła o 18 proc. i wynosi obecnie niespełna 11,8 tys., zwiększa się odsetek wolnych łóżek na oddziałach intensywnej terapii (obecnie wynosi ok. 75 proc.).
Jeśli chodzi o poszczególne części Zjednoczonego Królestwa, to w Anglii miało miejsce ogółem 27 967 zgonów, w Szkocji - 1762, w Walii - 1090, a w Irlandii Północnej - 422.
Minister Eustice poinformował również, że w ciągu ostatniej doby przeprowadzono ponad 97 tys. testów na obecność koronawirusa, co jest wzrostem o 10,5 tys. w stosunku do poprzedniego dnia, ale zarazem szóstym kolejnym dniem, w którym nie został zrealizowany rządowy cel przynajmniej 100 tys. testów dziennie. Ten cel został osiągnięty dotychczas tylko dwa razy - 30 kwietnia i 1 maja. W środę premier Boris Johnson zapowiedział, że do końca maja przeprowadzanych będzie 200 tys. testów dziennie.
Łączna liczba wykrytych przypadków koronawirusa wynosi w Wielkiej Brytanii 211 364, co oznacza wzrost o 4649 w stosunku do stanu z poprzedniego dnia. To o prawie 1000 nowych przypadków mniej niż poprzedniego dnia. Bilans testów i nowych zakażeń obejmuje 24 godz. między godz. 9 w czwartek a godz. 9 w piątek.
We wtorek Wielka Brytania wyprzedziła pod względem liczby zgonów Włochy i przesunęła się na pierwsze miejsce w Europie i drugie na świecie, za Stanami Zjednoczonymi, a w środę stała się drugim państwem świata, w którym liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa przekroczyła 30 tysięcy. W piątek do tej grupy dołączyły Włochy.