Wiceminister zdrowia pytany w „Sygnałach Dnia” o czwartą fale koronawirusa ocenił, że powinna zapalić się czerwona lampka.
Przekroczyliśmy ponad 2 tysiące dziennych zakażeń. Dokładnie 2085 przypadków. Jeżeli porównamy do ubiegłej środy, to jest wzrost o 70 proc. Czyli widzimy że czwarta fala zdecydowanie zaczyna przyspieszać. Także 33 osoby zmarły. To są dane, które powinny wszystkim tym, którzy jeszcze się wahają, zastanawiają się, czy pójść do punktu szczepień, założyć w tej chwili ciepłe ubranie i do tego punktu się udać. Naprawdę to ostatni moment, kiedy powinniśmy się zaszczepić, więc apeluję do wszystkich państwa: zaszczepmy się, bo widzimy, że czwarta fala zdecydowanie przyspiesza
– powiedział.
Kraska zaznaczył, że przybywa osób, które są na oddziałach intensywnej terapii, są podłączone do respiratorów.
Kto dba o swoje zdrowie, o zdrowie najbliższych, powinien jak najszybciej pójść do punktu szczepień. Szczepienia są głównym orężem, ale chyba już zapomnieliśmy o maseczce, dystansie, dezynfekcji, a to proste metody, o których powinniśmy codziennie pamiętać – mówił.
Tam jest więcej zakażeń
Podał, że czwarta fala przyspiesza w tych województwach, gdzie osób zaszczepionych jest najmniej.
Czyli województwo lubelskie, podkarpackie, podlaskie. To także się przekłada na ilość osób, które trafiają do naszych szpitali. Także tutaj też przekroczyliśmy już liczbę 2 tysięcy pacjentów, dokładnie 2013
– dodał.
Powiedział, że do szpitali trafia niecały procent osób zaszczepionych dwoma dawkami. „Bardzo niewielka ilość osób, które trafiają do polskich szpitali, to najczęściej osoby z wieloma chorobami, zdecydowanie osłabioną odpornością” – mówił.
Zachęcał, by osoby powyżej 50 roku życia przyjmowały trzecią dawkę szczepionki, ponieważ „to osoby, u których naturalnie odporność jest mniejsza, najczęściej dołączają się także inne choroby współistniejące”.
Bez obostrzeń
Mówiąc o wzroście zakażeń ocenił, że nie planują obostrzeń jeśli chodzi o gospodarkę.
W tej chwili żadnego kraju w Europie na to nie stać, jeżeli będziemy reagowali, to oczywiście punktowo w skali powiatowej, mam nadzieję, że do takich obostrzeń nie dojdzie. Te wszystkie miejsca, gdzie jest dużo osób, gdzie ludzie się gromadzą, są blisko siebie, to będzie lokalna decyzja stacji sanitarnych, np. dotycząca szkół, imprez, zgromadzeń – bardzo indywidualne decyzje, powiatami lub miastami
– powiedział.