- To dowód na to, że cuda się nie zdarzają, ale dzieją. Między innymi dzięki profesjonalnie przygotowanemu personelowi szpitala w Zgierzu
- podkreśla marszałek województwa łódzkiego Grzegorz Schreibe.
Tymon to kolejny zdrowy noworodek, dziecko zakażonych koronawirusem rodziców, które przyszło na świat w zgierskim szpitalu. Pierwsza była urodzona pod koniec marca Klara. Dziewczynkę 1 maja rodzice odebrali ze szpitala. Spędziła miesiąc w izolacji.
Z względu na to, że mama i tata Klary musieli być izolowani, i nie mogli zobaczyć swojej córki, medycy podjęli decyzję o nietypowej terapii. Codziennie filmowano i robiono zdjęcia dziewczynki, a następnie przekazywano je rodzicom. Medycy nagrywali także mamę Klary, zarejestrowany głos kobiety odtwarzano noworodkowi.
1 maja przy wypisie ze szpitala rodzice małej Klary, którzy są już zdrowi, mogli zobaczyć i pierwszy raz przytulić swoje dziecko.