Rzecznik rządu był pytany w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia o sceptycyzm części Polaków odnośnie szczepień przeciwko COVID-19 i o to, czy premier Mateusz Morawiecki nie powinien dać przykładu i zaszczepić się jako pierwszy.
Müller odpowiedział, że przykłady szczepień polityków są pewnym elementem promocji szczepień, dlatego - jego zdaniem - warto docenić wtorkową akcję marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (PO) oraz byłego marszałka izby Stanisława Karczewskiego (PiS). Grodzki i Karczewski zostali we wtorek zaszczepieni na COVID-19. Obaj zaapelowali do Polaków, by zdecydowali się na szczepienie.
Rzecznik rządu podkreślił, że do zaszczepienia obu polityków doszło w ramach obowiązującej kolejności szczepień, bo obaj są lekarzami.
- Pan premier czeka na swoją kolejkę, ale bezwzględnie od razu po tym, jak ona przyjdzie, od razu zaszczepi się i to jasno deklaruje
- zaznaczył Müller.
Zapowiedział też, że rząd będzie podejmował działania, aby zaszczepiło się w Polsce jak najwięcej osób.
- Każda osoba właściwie powoduje, że to ryzyko się zmniejsza - podkreślił. Wskazywał również, że każdy z nas "ma taką misję przekonania swoich znajomych, jak już przyjdzie nasza kolej na szczepienie".
W Polsce w niedzielę rozpoczęły się szczepienia przeciw COVID-19 preparatem konsorcjum firm Pfizer i BioNTech. W pierwszej kolejności szczepieni są pracownicy sektora ochrony zdrowia (np. lekarze, pielęgniarki i farmaceuci), pracownicy DPS-ów i MOPS-ów oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych, w tym w stacjach sanitarno-epidemiologicznych. Następnie szczepionkę otrzymają m.in. seniorzy, służby mundurowe i nauczyciele.
Do końca stycznia do Polski powinno trafić 1,5 mln dawek szczepionki. Według zapowiedzi przedstawicieli rządu, zapisy na szczepienie dla osób spoza priorytetowych grup ruszą 15 stycznia.