Posiadanie negatywnego wyniku testu PCR, wykonanego nie wcześniej niż 72 godziny przed wylotem, obowiązuje wszystkich pasażerów w wieku powyżej 5 lat. Tylko dla pasażerów przylatujących z 28 krajów Karaibów i Ameryki Płd. do 14 stycznia czas między testem a wylotem został przedłużony do 96 godzin. W związku z testami rząd nie przedłużył obowiązującego od 20 grudnia zakazu lotów pasażerskich z Wielkiej Brytanii, wprowadzonego po wykryciu nowej mutacji koronawirusa. Testy nie zmieniają obowiązku 14 dni kwarantanny.
Odpowiedzialnymi za sprawdzanie wyników testów są linie lotnicze, które uskarżają się, że nikt z nimi sprawy nie konsultował. Jednak kanadyjskie linie lotnicze znalazły się na cenzurowanym, gdy w tym tygodniu dziennik „The Globe and Mail” napisał, że opłacały influencerów, by promowali zimowe podróże samolotami, wbrew zaleceniom lekarzy i rządu federalnego. Dziennik cytował wpisy w mediach społecznościowych, w których blogerzy i influencerzy chwalili się podróżami na Karaiby i do Meksyku m.in. „w partnerstwie z Air Canada Vacations”.
Według danych federalnego resortu zdrowia w Kanadzie dotychczas zarejestrowano 626 799 przypadków zakażeń koronawirusem, z czego ponad 525 tys. przypada na trzy prowincje - Quebec, Ontario i Albertę. Tzw. aktywnych przypadków jest łącznie w Kanadzie 79 203, zmarło 16 369 osób.
W Quebecu, gdzie obecnie jest ponad 24,6 tys. tzw. przypadków aktywnych, od soboty przez cztery tygodnie będzie obowiązywać godzina policyjna między 20 a 5 rano.