"W miniony czwartek, kiedy rząd ogłosił możliwość otwierania żłobków i przedszkoli od 6 maja br., w przypadku Gorzowa było wiadomo, że otwarcie przedszkoli i żłobków w tym terminie nie będzie realne. W tak krótkim czasie nie było możliwe spełnienie wszystkich wymogów bezpieczeństwa"
- powiedział Ciepiela.
Dodał, że sprawa otwarcia tych placówek w najbliższą środę budziła wiele kontrowersji, dlatego prezydent miasta zlecił badanie dotyczące realnego zapotrzebowania na opiekę w żłobkach i przedszkolach.
Przez weekend rodzice mogli wypełnić ankietę. Wynika z niej, że około 70 proc. ankietowanych rodziców zgłosiło chęć umieszczenia swoich dzieci w żłobkach, a ponad 30 proc. w przedszkolach.
Otwarcie miejskich żłobków i przedszkoli będzie się odbywało etapami, po upewnieniu się, że placówki będą na to przygotowane. Proces otwierania rozpocznie się na początku przyszłego tygodnia. Miasto ma tydzień na zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa dzieciom, pracownikom placówek i rodzicom.
Rodzice zainteresowani umieszczeniem dzieci powinni w tym czasie skontaktować się z przedszkolem i żłobkiem. Warunkiem przyjęcia do placówki będzie złożenie pisemnego oświadczenia, że dziecko umieszczane w placówce oraz jego rodzice są zdrowi.
Rzecznik zapowiedział, że prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki zaproponuje radnym, aby podjęli uchwałę, by od maja br. za żłobek płacili tylko ci rodzice, których dzieci będą korzystały z opieki. Jeśli radni tak zdecydują, pozostali rodzice będą zwolnieni z opłat.