Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Koronawirus

Czy szczepionka będzie chronić przed mutacjami koronawirusa? Optymistyczne wyniki badań

Wiele osób zastanawia się, czy szczepionka Pfizera okaże się skuteczna wobec mutacji koronawirusa. Wyniki niedawno opublikowanego badania sugerują, że nie powinno być z tym problemów.

Koronawirus SARS-CoV-2, jak wszystkie inne wirusy, mutuje i cały czas pojawiają się jego nowe odmiany. Tempo jego mutacji nie jest na szczęście zbyt szybkie, ale i tak od początku pandemii i tak odkryto już tysiące różnych wariantów. Większość z tych mutacji nie ma na szczęście wpływu na działanie wirusa. Niektóre z nich sprawiają jednak, że staje się on jeszcze skuteczniejszy w infekowaniu kolejnych ofiar. Największe emocje wzbudziły zbliżone do siebie warianty zwane popularnie brytyjskim i południowoafrykańskim, od miejsc ich pierwszego odkrycia. Na razie nie ma dowodów, że powodują one cięższą postać COVID niż inne warianty, ale wydają się być dużo bardziej zaraźliwe. 

Pojawienie się tych mutacji sprawiło, że wiele osób zaczęło się martwić o to, czy szczepionka Pfizera i inne szczepionki – projektowane w czasach, kiedy jeszcze nie istniały – okażą się skuteczne. Obawa jest jak najbardziej uzasadniona, gdyż z racji wyższej zaraźliwości te warianty szybko mogą stać się dominujące i jeśli szczepionki nie będą przed nimi chronić, to w zasadzie okażą się całkowicie bezużyteczne. Na szczęście badanie 11 naukowców, którego wyniki opublikowano w środę, sugeruje, że przynajmniej w wypadku szczepionki Pfizera/BioNTech nie będzie tego problemu.

Aby sprawdzić skuteczność szczepionki naukowcy wykorzystali krew 16 zaszczepionych osób, którą pobrano w trakcie badań klinicznych nad szczepionką. Następnie stworzyli syntetycznego „wirusa” który na powierzchni posiada dokładnie te same proteiny co brytyjski wariant B117. Po wprowadzeniu go do próbek krwi zaobserwowali, że wytworzone przez szczepionkę przeciwciała zneutralizowały go równie skutecznie jak te warianty, które badano podczas jej opracowywania. 

Naukowcy podkreślili, że osiągnięte przez nich wyniki są tyleż uspokajające co mało zaskakujące. „To sprawia, że mało prawdopodobne jest to, że wariant brytyjski wymknie się ochronie zapewnianej przez szczepionkę” – powiedział jeden z biorących udział w tym badaniu naukowców Jonathan Stoye z brytyjskiego Instytutu Francisa Cricka. Dodał, że równie interesujące będzie przeprowadzenie tego eksperymentu na wariancie południowoafrykańskim. Niemiecki BioNTech, który współtworzył szczepionkę z Pfizerem, obiecał, że odpowiednie badania nad tym wariantem będą opublikowane w najbliższych dniach. Wśród naukowców przeprowadzających badanie wariantu brytyjskiego byli Ugur Sahin i jego żona Oezlem Tuereci, założyciele BioNTechu.

Przeprowadzone przez nich badanie zostało opublikowane na branżowym portalu bioRxiv.org. Obecnie oczekuje na recenzje naukowe. Jego wyniki potwierdzają jednak badanie, które w zeszłym tygodniu przeprowadził Pfizer. Jego naukowcy przyjrzeli się działaniu szczepionki wobec kluczowej mutacji nazwanej N501Y, która występuje zarówno w wariancie brytyjskim jak i tym odkrytym w RPA. Ich badanie wykazało, że szczepionka Comirnaty jest wobec niej skuteczna. Obecne badanie było dużo szersze – oprócz N501Y sprawdzono w nim bowiem jeszcze dziewięć innych mutacji występujących w koronawirusie z UK. 

Autorzy badania podkreślają jednak, że optymistyczne wyniki nie oznaczają, że można spocząć na laurach. Ich zdaniem, podobnie jak wielu innych ekspertów, trzeba przez cały czas monitorować kolejne mutacje tak, aby koncerny produkujące szczepionki miały czas na wprowadzenie niezbędnych zmian jeśli pojawi się jakaś, która jest na nie odporna. One same też muszą być gotowe na to, by działać jak najszybciej. Na szczęście dzięki technologii mRNA szczepionka Pfizera oraz korzystająca z tej samej technologii szczepionka Moderny mogą być relatywnie łatwo i szybko zmodyfikowane tak, aby poradzić sobie z nowymi wariantami koronawirusa. Niektórzy naukowcy sugerują, że odpowiednie zmiany mogłyby w razie konieczności zostać wprowadzone w ciągu zaledwie sześciu tygodni. 

Pozostałe koncerny produkujące szczepionki na COVID – AstraZeneca, Moderna i CureVac – również prowadzą badania mające określić, czy ich produkty będą skuteczne wobec szybko rozprzestrzeniających się wariantów koronawirusa. Jak na razie nie opublikowano jednak ich wyników.

Źródło: JPost, BBC

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane