Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Koronawirus

"Czerwona linia znów się przybliża". Premier wzywa Komisję Europejską do pilnych działań

Czerwona linia, od której się oddalaliśmy, znowu się do nas przybliża. Musimy zachować maksymalną czujność; płynące z krajów ościennych niedobre wieści skłaniają nas do tego, by ostrożnie podchodzić do dalszych działań związanych z pandemią - powiedział w Katowicach premier Mateusz Morawiecki. Wezwał też Komisję Europejską do jak najpilniejszego działania ws. pozyskania nowych dawek szczepionki przeciwko COVID-19.

Szef rządu - który wizytuje w czwartek punkt szczepień na terenie hali Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach - stwierdził na konferencji prasowej, że dziś "czerwona linia, od której się oddalaliśmy znowu się do nas przybliża".

Wskazywał, że sytuacja w Czechach i Słowacji jest naprawdę groźna, mamy też do czynienia z nowymi, groźniejszymi odmianami wirusa - mutacjami brytyjską i południowoafrykańską.

- Dlatego musimy zachować maksymalną czujność, maksymalną ostrożność. Stąd też, mając na uwadze takie okoliczności wokół nas musimy bacznie przyglądać się, co dzieje się w krajach ościennych, jak wygląda krzywa zakażeń i w odpowiedni sposób reagować

- podkreślił premier.

- Niestety, widzimy bardzo wyraźnie, że z krajów ościennych płyną niedobre wieści. To są wieści, które mocno skłaniają nas do tego, żeby we właściwy sposób podejść, żeby ostrożnie podchodzić do wszelkich dalszych działań związanych z pandemią

- dodał.

Szef rządu podczas wizyty w Katowicach podkreślał, że naszą podstawową nadzieją jest szczepionka przeciw Covid-19, której - jak zaznaczył - ciągle mamy za mało.

- Mamy jej za mało ponieważ Komisja Europejska w niewłaściwy sposób negocjowała z dostawcami z całego świata

 - ocenił premier.

Wezwał "Komisję Europejską żeby wykorzystała swoją siłę, swoją siłę gospodarczą, finansową i przymusiła firmy farmaceutyczne, tych kilka głównych firm do skutecznej, właściwej realizacji umowy".

- Żeby wreszcie kraje członkowskie UE dostały większą liczbę dawek - dodał zaznaczając, że ta kwestia jest "głównym wąskim gardłem" całego systemu.

Morawiecki zaznaczył, że "dla nas to jest wyścig z czasem".

- Musimy naciskać na Komisje Europejską bo to tam, po tamtej stronie, są niestety problemy.

- Ja mogę podziękować mojemu wczorajszemu gościowi, panu przewodniczącemu Rady Europejskiej Charlesowi Michelowi za jego gotowość. Ale tu Komisja, z jej przewodniczącą Ursulą von der Leyen musi wezwać główne firmy farmaceutyczne i postawić im warunki. To jest moja rada i do takiego działania będę nakłaniał również podczas spotkania Rady Europejskiej w przyszłym tygodniu - powiedział premier.

- Musi być wykorzystanie siły gospodarczej, siły finansowej i aspektów prawnych po stronie UE, nie możemy być poszkodowani przez te formy poprzez przesuwanie dostaw dawek szczepionek na późniejsze miesiące, na maj, na czerwiec. Tu i teraz potrzebna nam są szczepionki. I dlatego wzywam Komisję Europejską do jak najpilniejszego działania w tym zakresie

 - dodał szef rządu.

"To nie czas na miękkie zabiegi"

W wpisie na Facebooku premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że nie jest to czas "na miękkie dyplomatyczne zabiegi".

"Europa to potężny rynek, który codziennie doznaje uszczerbku na skutek Covid-19. Za okazywanie słabości wobec producentów preparatów wszyscy płacimy gigantyczną cenę. Nie możemy stać z boku i przyglądać się, jak zalewają nas kolejne fale zakażeń" - napisał szef rządu.

Źródło: niezalezna.pl, pap, Facebook

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane