Podczas konferencji prasowej w sierpniu, minister Adam Niedzielski stwierdził, że przyszłe restrykcje zostaną poddane regionalizacji i przywrócone zostaną znane z ubiegłego roku strefy żółte oraz czerwone. Według wstępnych założeń, powiat znajdzie się w strefie żółtej, gdy liczba zakażeń na 10 tys. mieszkańców wyniesie co najmniej 12, a w strefie czerwonej - gdy liczba ta sięgnie co najmniej 24 przypadków na 10 000 mieszkańców.
Jak wynika z danych przedstawionych przez analityka Piotra Tarnowskiego, według ministerialnych wytycznych, na dziś w czerwonej strefie znalazłoby się dziewięć powiatów we wschodniej Polsce: Biała Podlaska, bielski, kraśnicki, lubartowski, lubelski, łęczyński, włodawski (woj. lubelskie) oraz Białystok i powiat bielski (woj. podlaskie).
Ponadto, blisko 30 innych powiatów, głównie w województwach podlaskim i lubelskim, znalazłoby się w strefie żółtej.
#COVID19 w 🇵🇱
— Piotr Tarnowski (@PiotrekT) October 12, 2021
📈 Wskaźnik średniej z 7 dni liczby nowych zakażeń #COVID19 na 100 tys. mieszkańców 🇵🇱 wynosi 4⃣6⃣8⃣ 👉https://t.co/lON9x1jySS
💉 Ostatniej doby zaszczepiono 1⃣1⃣8⃣9⃣6⃣ osób pic.twitter.com/ktet0s9IZf
Na razie jednak rząd nie planuje nowych restrykcji sanitarnych, pomimo wcześniejszych zapowiedzi ministra Niedzielskiego, że temat powróci po przekroczeniu dziennej liczby 1000 nowych zakażeń. Powodem - jak wskazuje portal radiozet.pl - ma być wciąż niska liczba osób hospitalizowanych z powodu COVID-19, niegrożąca brakiem dostępnych łóżek szpitalnych dla potrzebujących.
W województwie lubelskim, który najdotkliwiej odczuwa nadchodzącą czwartą falę pandemii COVID-19, zajętych jest obecnie 461 na 755 łóżek przeznaczonych dla pacjentów z COVID-19. W województwie podlaskim jest to odpowiednio 321 na 592 łóżek.