Trinity Bellwoods Park to jeden z popularnych torontońskich parków, znajdujący się na zachód od Chinatown, na wschód od rejonu nazywanego Małą Portugalią, pomiędzy dwiema z głównych ulic Toronto - Queen Street West i Dundast Street West. Znany jest m.in. z wiewiórek albinosów, którym spacerowicze chętnie robią zdjęcia. W ostatnią sobotę, gdy w Toronto zapanowała letnia pogoda, ok. 10 tys. osób wybrało się właśnie do parku Trinity Bellwoods, łamiąc ograniczenia związane z Covid-19, które obowiązują w mieście. Reportaże telewizyjne i zdjęcia w mediach społecznościowych pokazywały ludzi, którzy nie zachowywali odległości i nie nosili maseczek.
Naczelna lekarz miasta dr Eileen de Villa wyraziła swoje rozczarowanie, napisała na Twitterze, że takie „egoistyczne i niebezpieczne zachowanie może nas cofnąć do poprzedniej sytuacji”.
I understand that the photos of people in Trinity Bellwoods were disappointing today. It was a beautiful day & we all want to enjoy our city together, but this could be selfish & dangerous behaviour that could set us back. (1/3) pic.twitter.com/cKVj0DdBhh
— Dr. Eileen de Villa (@epdevilla) May 23, 2020
Ratusz opublikował stanowisko, w którym przypomniano, że 700 mieszkańców Toronto zmarło już w wyniku Covid-19, a zachowania takie jak w parku są nie do przyjęcia.
City of Toronto statement on Trinity Bellwoods. News release: https://t.co/0N4ESWxSJO pic.twitter.com/5k0NB7cVpd
— City of Toronto (@cityoftoronto) May 24, 2020
Burmistrz Toronto w sobotę pisał na Twitterze o swoim oburzeniu zachowaniem, które jest zagrożeniem i może stać się przyczyną ponownego wzrostu zachorowań. Ostrzegł, że policja będzie patrolować park. Napisał też, że sam był w parku, rozmawiał z ludźmi i wie, że muszą lepiej zachowywać się w przyszłości.
Po czym w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia burmistrza w Trinity Bellwoods, rozmawiającego ze spacerowiczami bez zachowania należytej odległości i z maseczką zsuniętą na brodę – przed czym przestrzegają lekarze.
Joined Councillor @BradMBradford this afternoon to check out the #ActiveTO road closure down on Lake Shore Blvd East. Great to see so many pedestrians and cyclists enjoying this space, allowing for residents to get active while respecting physical distancing measures. pic.twitter.com/H4eRG5JdoF
— John Tory (@JohnTory) May 23, 2020
So happy to see residents taking advantage of the City’s newly re-opened park amenities, while at the same time doing their part to practice physical distancing. This is one way we are trying to give our residents back a piece of their normal lives in a safe and responsible way. pic.twitter.com/Yik2M1UirS
— John Tory (@JohnTory) May 23, 2020
W niedzielę wieczorem Tory opublikował oświadczenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie.
„Chciałem zachować właściwą odległość, ale było to bardzo trudne. Włożyłem maseczkę, ale nie używałem jej właściwie”
- napisał Tory. W poniedziałek rano w lokalnej telewizji CP24 Tory jeszcze raz przepraszał za dawanie złego przykładu i powiedział, że miasto musi zastanowić się nad rozwiązaniami, by uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. Wskazał na przykłady amerykańskie, gdzie w niektórych parkach na trawie zaznaczono sporych rozmiarów koła jako wskazówkę, jak zachowywać odległości. „Ale powstaje problem, jak to wyegzekwować, kiedy w każdym parku są limity. Mamy 1500 parków w Toronto, musi być jakiś stopień osobistej odpowiedzialności” - mówił Tory.
Policja zdecydowała się na pouczenia i wystawiła tylko kilka mandatów w okolicach parku Trinity Bellwoods, głównie osobom zanieczyszczającym pobliskie posesje.